Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Co działo się w Watykanie po śmierci Jana Pawła II

03-04-2005, ostatnia aktualizacja 03-04-2005 21:39

Po śmierci Jana Pawła II kardynał Somalo zdjął z jego dłoni papieski pierścień. Wkrótce zostanie zniszczony.

Serce papieża przestało pracować dokładnie o godzinie 21.37. Doktor Renato Buzzonetti, papieski lekarz, jeszcze przez dwadzieścia minut spoglądał na elektrokardiograf, zanim podpisał akt zgonu. Jednak już przed godziną 20 do Watykanu przyjechał biskup James Hervey, prefekt domu papieskiego. Hervey natychmiast zawiadomił o śmierci Ojca Świętego kolejną osobę, czyli kamerlinga. Jest to kardynał, który zastępuje papieża do czasu wyboru nowej głowy Kościoła. Obecnie jest nim kardynał Eduardo Martinez Somalo mianowany przez samego Jana Pawła II. I to właśnie Somalo oficjalnie stwierdził śmierć papieża – bo choć najpierw potwierdzają ją lekarze, wszystko musi się odbyć zgodnie z tradycyjnym ceremoniałem. Procedury te zostały zresztą zmienione przez Jana Pawła II. Gdy umarł jego poprzednik – Jan Paweł I, obowiązywał jeszcze przestarzały ceremoniał, który nie podobał się Polakowi. Według starego zwyczaju, kamerling trzy razy wołał papieża jego imieniem nadanym podczas chrztu i delikatnie uderzał po czole srebrnym młoteczkiem. Jeśli przy trzecim razie nie odpowiadał, kamerling stwierdzał jego śmierć. Teraz ten ceremoniał został trochę unowocześniony. Kardynał Somalo po prostu sporządził w obecności mistrza ceremonii liturgicznych, prałatów oraz sekretarza i kanclerza urzędowy akt zgonu. Zaraz po tym Somalo zabezpieczył ceremonialną pieczęć papieską – tzw. Pierścień Rybaka (noszony przez głowy Kościoła przez ostatnie 800 lat i robiony dla każdego indywidualnie). Na pieczęci wygrawerowane było imię Jana Pawła II i wizerunek świętego Piotra. Służyła ona jako oficjalna sygnatura Ojca Świętego. Pierścień Rybaka zostanie wkrótce zniszczony. Stanie się to na jednym z pierwszych spotkań kardynałów. Zniszczone zostaną też matryce do odlewania ołowianych pieczęci pontyfikalnych. Kamerling Somalo przekazał też informację o śmierci papieża wikariuszowi Rzymu, kardynałowi Camillo Ruiniemu. I to on zdecydował o momencie, kiedy ta informacja została przekazana wszystkim wiernym. Wcześniej zadzwonił do kardynałów, którzy przekazali tę smutną nowinę swoim głowom państw i szefom rządów. Wcześniej informację wysyłano listownie. To znak dla kardynałów, by przybyć do Rzymu na wybór nowego papieża. Po stwierdzeniu zgonu Jana Pawła II lekarze nie przeprowadzili sekcji zwłok Ojca Świętego. Nie filmowano ani nie fotografowano zmarłego papieża (tak jak i nie nagrywano wcześniej jego ostatnich słów). Zdjęcie można było zrobić dopiero po przebraniu Ojca Świętego w pełen strój papieski. Te przepisy to także rozporządzenie Jana Pawła II. Powód? Po śmierci Piusa XII jego osobisty fotograf wykonał mnóstwo zdjęć pokazujących papieża w czasie agonii i sprzedał później prasie. Data: 2005-04-04
__Archiwum__