Marta rozdaje karty
Radwańska przegrała z chorobą, a Dementiewa była po prostu słabsza – w takich okolicznościach Domachowska zagra w półfinale Suzuki Warsaw Masters.
Środowy mecz Marty Domachowskiej z Agnieszką Radwańską miał być hitem pokazowego turnieju w stolicy.
Po raz pierwszy w Polsce mieliśmy okazję zobaczyć w akcji dwie najlepsze tenisistki. Niestety, organizatorzy przesadzili z cenami biletów (100 zł normalne i 80 ulgowe). Zamiast spodziewanych 3 tysięcy widzów na korcie Warszawianki pojawiło się zaledwie około 500 osób.
– Myślałam, że trybuny się zapełnią – mówiła Radwańska. Domachowskiej również było przykro z powodu frekwencji. W końcu grała u siebie.
Sędzia nie pozwolił
Poziom sportowy też był obniżony. Kibice wiedzieli, że Radwańska wyjdzie na kort chora (zapalenie ucha). Na początku poruszała się jeszcze dość żwawo i objęła prowadzenie 5:2.
Domachowska jednak nie dość, że odrobiła straty, to prowadziła 6:5 i serwowała. W tym momencie straciła koncentrację. Oddała gema bez walki, a w tie-breaku przegrała 1:7.
Od tej chwili Radwańska „gasła“ w oczach (dzień wcześniej zaczęła brać antybiotyki). Wprawdzie dokończyła drugiego, przegranego 2:6 seta, ale po tej partii poddała mecz.
– Przepraszam, ale nie dałam rady grać. Poprosiłam sędziego, żeby zamiast trzeciego seta był tie-break. Nie zgodził się – tłumaczyła po meczu Radwańska, która zapowiedziała jednak, że w piątek spróbuje wyjść na kort (ma grać o godz. 15 z Dementiewą).
Już ma 15 tys. dolarów
Po szczęśliwym zwycięstwie Domachowska złapała wiatr w żagle. Dzień później pokonała dziewiątą rakietę świata Jelenę Dementiewą 6:3, 6:4 i jako pierwsza tenisistka w imprezie zapewniła sobie udział w półfinale. To oznacza zarobek co najmniej 15 tys. dolarów (tyle wynosi nagroda za czwarte miejsce). Dodatkowo po raz pierwszy w karierze okazała się lepsza od tenisistki z dziesiątki WTA.
Oznacza to, że warszawianka jest zmuszona zrezygnować z występu w eliminacjach do turnieju w Berlinie, które zaczynają się już w sobotę. Zaraz po wygranej z Dementiewą 22-latka podpisała nową umowę sponsorską z Suzuki.
wyniki∑ ŚRODA• Marta Domachowska – Agnieszka Radwańska 6:7 (1), 2:6 i krecz Radwańskiej. • Maria Kirilenko – Lindsay Davenport 6:3, 7:6 (5).
∑ CZWARTEK• Marta Domachowska – Elena Dementiewa 6:3, 6:4; Swietłana Kuzniecowa – Kirilenko 3:6, 6:4, 6:3. W piątek Radwańska zagra z Dementiewą (godz. 15).
ROZMOWA z Martą Domachowską, tenisistką WarszawiankiUchodzi pani za tenisistkę, która gra dużo lepiej na treningu niż podczas meczu. W ostatnich spotkaniach z Radwańską i Dementiewą w kluczowych momentach widać było u pani zdenerwowanie.
Marta Domachowska: Muszę jeszcze popracować nad koncentracją. Ciągle mam z tym problemy. Podczas meczu staram się nie myśleć o zwycięstwie, ale jest to bardzo trudne.
Wygrana z Dementiewą sprawiła, że musi pani zrezygnować z ważnego wyjazdu do Berlina. Cały czas walczy pani przecież o udział w igrzyskach, a w Warszawie nie zdobędzie pani punktów do rankingu.
Wiem, ale zdecydowałam, że zostanę w stolicy. Za wycofanie się z kwalifikacji będę musiała niestety zapłacić karę. Prawdopodobnie około 500 dolarów. Zdawałam sobie jednak z tego sprawę.
Podpisała pani umowę z firmą Suzuki. Na czym będzie polegać?
Mamy współpracować przez trzy lata. Na razie dostałam samochód, a dalsze szczegóły rozstrzygną się w ciągu najbliższych trzech miesięcy.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.




DRUKUJ
WYŚLIJ
Kup artykuł
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON