Metro Słodowiec: garstka pasażerów i góra piachu
Najnowsza stacja metra na Bielanach wygląda tak, jakby pasażerowie mieli tu zjeżdżać na sankach z pobliskiej górki.
Otwarta dwa tygodnie temu stacja Słodowiec świeci pustkami. Wczoraj skorzystało z niej 10,5 tys. osób, najmniej na całej linii. Na stację Centrum weszło w tym czasie 62 tys. osób.
Na dodatek teren wokół Słodowca wygląda, jakby budowa się jeszcze nie skończyła. Obok pawilonu z bramkami biletowymi – między ul. Kasprowicza i Marymoncką – straszy wielka góra ziemi. Czy zwałka zostanie już tutaj na stałe?
– Nie ma mowy. Ten teren jest przeznaczony pod usługi, biura i mieszkania. Ziemia musi więc zniknąć – mówi wiceburmistrz Bielan Marek Keller.
Krzysztof Malawko z Metra Warszawskiego obiecuje, że stanie się to do czerwca. Warstwa humusu z górki ma zostać rozsypana nad 4 km bielańskiego tunelu od Słodowca do Młocin.
Wielu nie podobają się też siermiężne pawilony wejściowe na stację o estetyce myjni dla tirów. Nie można jednak z nimi nic zrobić przez pięć lat. Tyle wynosi okres rękojmi.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.




DRUKUJ
WYŚLIJ
Kup artykuł
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON