r e k l a m a

Francuz w drodze do Moskwy wstąpił do nas

16-05-2008, ostatnia aktualizacja 19-05-2008 11:27

Luc Communod, 50-letni obieżyświat, który przemierza kulę ziemską na rowerze. Tym razem na jego trasie – zupełnie przypadkowo – znalazła się Warszawa.

autor zdjęcia: Pasterski Radosław
źródło: Fotorzepa

– W drodze do Moskwy przez Polskę w okolicach Nowego Dworu Mazowieckiego zepsuł mi się rower, więc szukałem miejsca, w którym będę mógł go naprawić – mówi Francuz Luc Communod, pracownik szkolnej administracji w Dijon.I tak w środę trafił do Warszawy. – Na ulicach ludzie mnie pozdrawiali, machali do mnie, to wspaniałe uczucie – opowiada.

Właśnie na ulicy spotkał warszawiaka Alberta Niedzielskiego, który postanowił mu pomóc. Na kilka dni dał mu dach nad głową i zamówił zepsutą część. – Jutro rower powinien być już naprawiony i Luc wyrusza w dalszą trasę – mówi Albert.

Francuz od ćwierć wieku co sześć lat udaje się w samotną podróż po świecie. Najpierw wybrał się do Afryki, później była Azja, a na 47. urodziny wycieczka wzdłuż 47 równoleżnika. Od kwietnia zwiedza Europę. Codziennie przemierza 100 – 150 km. Zanim wyruszył w dalszą drogę, odwiedził redakcję „ŻW”. – Chciałem przedstawić się warszawiakom – tłumaczy.

Skomentuj ten artykuł

Życie Warszawy