r e k l a m a

Kopernikowi został jedynie cyrkiel

ASAB , blik 02-07-2008, ostatnia aktualizacja 03-07-2008 11:35

Okradziono pomnik Kopernika na Krakowskim Przedmieściu! Nie wiadomo, kiedy ktoś zabrał z jego dłoni przyrząd astronomiczny – sferę armilarną.

autor zdjęcia: Kamiński Jakub
źródło: Fotorzepa

Zgłoszenie o tej nietypowej kradzieży policja otrzymała wczoraj rano. – Ktoś zadzwonił do nas z informacją, że lewa dłoń Mikołaja Kopernika jest pusta – opowiada policjant z komendy przy Wilczej. Model sfery niebieskiej astronom dzierżył nieprzerwanie od 178 lat.

Policja nie dostała jeszcze oficjalnego zawiadomienia, telefon się nie liczy. Sprawdza już jednak m.in. doniesienia świadków, którzy twierdzili, że pomnik astronoma (2,8o m wysokości) został okradziony nad ranem. Miała to zrobić trójka młodych ludzi.

– Ale te informacje nie potwierdziły się – dodaje oficer. Policjanci przeglądają też nagrania z kamery drogówki, rozmawiają ze świadkami. Na razie bez rezultatów.

Nie wiadomo nawet, kiedy dokładnie dokonano kradzieży.

Policjanci badali też trop, czy sfera z brązu nie trafiła do renowacji, ale urzędnicy stołecznego konserwatora zabytków zapewnili, że nic takiego nie ma miejsca. – Bez naszej wiedzy żaden element pomnika nie może być odnawiany – odpowiedzieli.

– Nie rozumiem, po co komu kawałek pomnika, to chyba głupi żart, bardzo niesmaczny – mówi oburzona Ewa Nekanda-Trepka, stołeczny konserwator zabytków.

Wyjaśnia też, dlaczego złodziejom udało się wymontować fragment pomnika: nie ma możliwości odlania postaci razem z tak drobnymi elementami.

Do tej pory kradzieże fragmentów pomników zdarzały się jedynie na cmentarzach. W grudniu sprofanowano grób trenera Kazimierza Górskiego. Złodzieje zabrali piłkę z brązu, najbardziej charakterystyczny symbol nagrobka. Miesiąc później odnalazła się w krzakach pod cmentarzem. – Złodzieja prawdopodobnie ruszyło sumienie – komentowali piłkarscy fani. Rabusia nie odnaleziono.

Wcześniej skradziono głowy Feliksa Stamma i Tadeusza Kutrzeby. Tej ostatniej nie udało się odnaleźć. W 2000 r. zniknął znicz z pomnika Powstańców Śląskich i Wielkopolskich.

– Ale nigdy nie słyszałam, żeby ktoś ukradł element z pomnika miejskiego, szczególnie w miejscu, które jest tak pilnowane – dodaje Nekanda-Trepka. – Jeśli sfera się nie znajdzie, zostanie dorobiona nowa.

Dodaj swoją opinię

Życie Warszawy