r e k l a m a

Znicz zagra wreszcie u siebie na nowej murawie

Marcin Cholewiński 29-08-2008, ostatnia aktualizacja 30-08-2008 19:11

Stadion w Pruszkowie coraz bardziej pasuje do ekstraklasy. Znicz też jest jej blisko. Dotąd grał tylko na wyjazdach, ale traci jedynie 3 punkty do lidera I ligi. W sobotę wraca na swój obiekt.

Taką podgrzewaną murawą jak w Pruszkowie może się pochwalić niewiele I-ligowych klubów
autor zdjęcia: Jerzy Dudek
źródło: Fotorzepa
Taką podgrzewaną murawą jak w Pruszkowie może się pochwalić niewiele I-ligowych klubów
Fundamenty pod jupitery już są zalane
autor zdjęcia: Jerzy Dudek
źródło: Fotorzepa
Fundamenty pod jupitery już są zalane

Seria meczów wyjazdowych (sześć w I lidze i jeden w Pucharze Polski) spowodowana była pracami nad podgrzewaną murawą na pruszkowskim stadionie. Boisko miało być gotowe przed sezonem. Jednak firmy startujące w przetargu złożyły odwołania i to spowodowało opóźnienie.

– Te formalności kosztowały dwa tygodnie. Same prace przebiegły bardzo sprawnie. Nie było żadnych wpadek odnośnie jakości trawy czy tempa prac – mówi Józef Binda, dyrektor Miejskiego Zarządu Obiektów Sportowych w Pruszkowie.

Po weryfikacji PZPN boisko zostało w tym tygodniu dopuszczone do rozgrywek (będzie je też wynajmował inny podwarszawski I-ligowiec Dolcan Ząbki), choć nowa bieżnia wokół murawy nie została jeszcze ukończona.– Nawierzchnia tartanowa zostanie nałożona w przyszłym tygodniu – mówi Binda.

Znacznie dłużej potrwa montaż jupiterów. W poprzedni piątek zalane zostały fundamenty pod maszty oświetleniowe. – Od tego momentu przez 28 dni musimy czekać na utrwalenie się fundamentów. Dlatego maszty instalowane będą około 26 września – twierdzi Binda.

Formalności spowodowały również opóźnienia w oddaniu do użytku nowego budynku klubowego. Piłkarze mieli z niego korzystać już na zakończenie poprzedniego sezonu, na meczu z Wartą Poznań. W sobotę Znicz znowu gra z tym przeciwnikiem, a szatnie zawodników i sędziów nadal mieszczą się w pobliskiej hali sportowej.

– Budynek jest już dawno gotowy, ale brakuje jeszcze jakichś certyfikatów – mówi prezes Znicza Marek Śliwiński. Pawilon ma być jednak oddany do użytku przed jupiterami.

To jednak nie koniec modernizacji pruszkowskiego obiektu. Dalsze plany są imponujące. Do końca roku zakończą się negocjacje w sprawie przeprojektowania nowej trybuny.

– Wcześniejsze plany zakładały przygotowanie obiektu na starą drugą ligę. Nie spodziewaliśmy się, że piłkarze będą walczyli o najwyższą klasę rozgrywkową. Dlatego teraz chcemy tak przygotować obiekt, aby później nie było żadnych zastrzeżeń przy ewentualnym awansie do ekstraklasy – dodaje Binda.

W miejscu obecnego bocznego boiska ma powstać kilka sztucznych (w tym jedno pełnowymiarowe), będą też nowe parkingi i drogi dojazdowe. Zakończenie prac planowane jest na koniec 2010 roku.

Inauguracja sezonu Znicza na własnym boisku odbędzie się w sobotę o godz. 14 z Wartą. W przedostatniej kolejce poprzedniego sezonu remis 1:1 w Pruszkowie z tym zespołem praktycznie pozbawił Znicza szans na historyczny awans do ekstraklasy. Piłkarze Jacka Grembockiego mają więc z Wartą rachunki do wyrównania.

W barwach gospodarzy będzie mógł już wystąpić Emmanuel Ekwueme. Z jego zgłoszeniem do rozgrywek było trochę problemów.

Życie Warszawy