r e k l a m a

Pornografia zbyt łatwo dostępna w sieci

pg 20-11-2008, ostatnia aktualizacja 20-11-2008 17:52

Co trzeci internauta uważa, że treści pornograficzne są w internecie łatwo dostępne dla dzieci. 77 proc. badanych uważa, że problem jest na tyle poważny, że zgodziłoby się na stosowanie przez policję prowokacji wobec pedofilów, np. polegającej na podszywaniu się pod dziecko.

źródło: www.sxc.hu

Są to wnioski wyciągnięte z badania przeprowadzonego przez firmę badawczą Gemius SA i Fundację Dzieci Niczyje.

Do najczęstszych zagrożeń dla dzieci internauci zaliczyli
publikowanie treści pornograficznych i brutalnych, publikowanie
wizerunku dziecka bez jego zgody i celowe udostępnianie treści
pornograficznych dzieciom.

Co piąty internauta uważa, że oglądanie, gromadzenie, publikowanie i przesyłanie dziecięcej pornografii oraz nakłanianie dzieci do spotkań w celach seksualnych to zjawiska występujące w sieci często. Prawie dwukrotnie więcej użytkowników internetu uważa, że zdarza się to rzadko lub nigdy. Jedna trzecia badanych nie ma zdania na ten temat.
Ponad połowa respondentów uważa, że policja ma możliwość wykrycia sprawców przestępstw internetowych. Co czwarty użytkownik uważa, że pozostają oni bezkarni.

Za główną przeszkodę w skutecznym zwalczaniu takich przestępstw ankietowani uznali pasywność internautów, którzy nie zgłaszają tego typu przypadków policji. Inne powody wymienione w ankietach to niewystarczające zaangażowanie dostawców usług internetowych, anonimowość w sieci, niedostateczna praca policji oraz brak odpowiednich regulacji prawnych.

77 proc. respondentów zgodziłoby się na stosowanie przez policję prowokacji wobec pedofilów, np. polegającej na podszywaniu się pod
dziecko.

Celem badania "Zagrożenia wobec dzieci w internecie" przeprowadzonego na przełomie sierpnia i września br. było poznanie postaw dorosłych internautów wobec zjawisk uznanych za zagrażające młodym internautom, takich jak brutalne czy pornograficzne treści, agresja słowna, pornografia dziecięca i seksualne nagabywanie. Badaniem objęto 1999 osób.

PAP