r e k l a m a

Warszawiacy obchodzą Dzień Ryby

mkd 20-12-2008, ostatnia aktualizacja 21-12-2008 15:40

Do bezkrwawych Świąt Bożego Narodzenia, bez zabijania żadnych zwierząt, w tym ryb przekonywali w sobotę mieszkańców Warszawy działacze Stowarzyszenia Empatia i Fundacji Viva! w czasie happeningu z okazji Dnia Ryby przed stacją metra Centrum.

Tak wyglądał Dzień Ryby w 2007 r.
autor: Jakub Ostałowski
źródło: Fotorzepa
Tak wyglądał Dzień Ryby w 2007 r.

- Jesteśmy świadkami schizofrenii moralnej, podziału zwierząt na te, na których możemy dokonywać rzezi bez żadnych regulacji i takie, które kochamy. Nie jest możliwe, żeby kopać psa na ulicy, a możliwe jest torturowanie ryb, które w świetle współczesnej nauki są tak samo czującymi istotami - mówił przedstawiciel Stowarzyszenia Empatia.

Organizatorzy akcji zwracali uwagę, że zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt, także rybom należy się "poszanowanie, ochrona i opieka". Tymczasem w grudniu w Polsce organizowana jest tradycyjna sprzedaż ryb, która - według niech - świadczy nie tylko o podmiotowym traktowaniu tych zwierząt, ale wręcz o przekonaniu wielu ludzi, że ryba nie jest czującą istotą.

- Miliony ryb, głównie karpi, cierpią męczarnie w sklepach i supermarketach, by skończyć na wigilijnych półmiskach. Są przetrzymywane w zatłoczonych zbiornikach, często bez wody, wiele z nich cierpi z powodu okaleczeń i chorób - czytamy w oświadczeniu organizatorów akcji.

Stowarzyszenie Empatia zorganizowało Dzień Ryby raz szósty.

PAP