Jeżdżąc z dyrektorami wśród zwierząt
Żegnały go słonie, małpy i żyrafy. Dyrektor zwierzyńca Maciej Rembiszewski odbył ostatni noworoczny objazd ogrodu. Od dziś zwierzęta mają nowego opiekuna.
– Łezka w oku się kręci. W ciągu tych 26 lat zżyłem się ze zwierzętami i z pracownikami – mówił wczoraj Maciej Rembiszewski, który przechodzi na emeryturę. – Z drugiej strony czuję ulgę, bo spada ze mnie ogromna odpowiedzialność za ogród.
Punktualnie w południe dyrektor Rembiszewski wraz ze swoim następcą Andrzejem Kruszewiczem ruszyli na wspólny objazd ogrodu. Pracownikom złożyli noworoczne życzenia, sprawdzili też, jak miewają się zwierzęta.– Jak tam żyrafy? Długo były na spacerze? – pytał opiekunów Rembiszewski. – Cieszę się, że mój następca zna doskonale ogród (do tej pory kierował azylem dla ptaków – przyp. red.). Ja, kiedy tu przyszedłem w stanie wojennym, zoo znałem od strony zwiedzającego. Już jako dziecko uciekałem ze szkoły, by oglądać zwierzęta – wspomina.
Za największy sukces ustępujący dyrektor uznaje dostosowanie ogrodu do współczesnych warunków europejskich. – Jak przychodziłem, było szaro i ohydnie. Teraz ogród jest zielony także zimą. Nawet podczas mrozów można spędzić tu kilka godzin w ciepłych pomieszczeniach, jak np. w żyrafiarni, słoniarni, małpiarni czy ptaszarni – opowiada Rembiszewski. – Jako jedyny ogród zoologiczny na świecie mamy parę nosorożców indyjskich, a ostatnio pojawiał się u nas goryle.
Andrzej Kruszewicz nie zapowiada rewolucji, ale kontynuację pomysłów starego dyrektora. – Poprzeczka jest ustawiona bardzo wysoko. Czuje się trochę jak Benedykt XVI, gdy zastępował Jana Pawła II. Ale skoro papież sobie nieźle radzi, to mam nadzieję, że mi też się uda – mówi Kruszewicz.W ostatnich latach frekwencja w zoo wyraźnie się poprawiła, a stary rok przyniósł kolejny rekord. Ogród odwiedziło prawie 700 tys. ludzi. Ale obaj dyrektorzy są zgodni: żeby gości było jeszcze więcej, muszą powstać nowe parkingi i największa atrakcja – oceanarium. Jednak na razie miasto wykreśliło z budżetu 50 mln zł na rozpoczęcie jego budowy.
Czego na 2009 rok życzy sobie nowy dyrektor? – Aby to był rzeczywiście ogród warszawiaków. Niech odwiedzają nas częściej niż raz w roku – zaprasza Andrzej Kruszewicz.
Dodaj swoją opinię
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook