r e k l a m a

Przeszłość podszyta zgrywą

Maciej Robert 10-05-2009, ostatnia aktualizacja 11-05-2009 11:14

Historia literatury zna wiele przypadków sygnowania książki nazwiskiem dwójki autorów. Niczym nowym nie jest również fakt parania się literaturą przez braci. Jednak nieczęsto zdarza się, że takie literackie rodzeństwo wspólnie napisze powieść.

źródło: materiały prasowe
"Starszy brat, młodszy brat", Filip i Matei Florian, wyd. Czarne,

Do tak niecodziennej sytuacji doszło w Rumunii, gdzie ceniony prozaik Filip Florian, autor przetłumaczonej również na język polski powieści „Małe palce”, napisał książkę, której współautorem jest Matei, młodszy brat Filipa, dziennikarz i poeta.

Książka jest opisem dzieciństwa i młodości spędzonych w bukareszteńskiej dzielnicy Drumul Taberei. Jest to powieść inicjacyjna, napisana z polotem, fantazją i niezwykłym poczuciem humoru, a ponieważ przywołane w niej wydarzenia miały miejsce w okresie eskalacji rządów Ceausescu, jest w niej również miejsce na subtelne wtręty polityczne.

Gdyby powieść tę napisał tylko jeden z braci, byłaby ona świetną, choć dość standardową autobiograficzną lekturą pełną nostalgii za minionym światem. Jednak fakt, że nad fabularyzowaniem swoich wspomnień bracia pracowali we dwójkę, znacząco wpływa na całość i nadaje powieści dodatkowego kolorytu.

Dzięki temu zabiegowi większość wydarzeń poznajemy z dwóch punktów widzenia, które mogą się zazębiać, lecz równie dobrze mogą się kolosalnie różnić. Wszak nie od dziś wiadomo, że punktem honoru dla każdego brata jest dokuczanie temu drugiemu – dokuczanie, w którym przejawia się dziwnie okazywana braterska miłość.

Psychologiczne niuanse dzielenia młodzieńczego życia z rodzeństwem są zresztą najmocniejszą stroną tej książki. Tym bardziej że przejawy braterskiego uczucia są przez obu autorów starannie ukrywane pod płaszczykiem ironii i zgrywy.

Życie Warszawy