r e k l a m a

Lądowanie „w kapciach”

Konrad Majszyk 01-07-2009, ostatnia aktualizacja 02-07-2009 20:20

Samoloty lądują na Okęciu według nowych zasad. Dzięki tzw. zielonemu podejściu wokół lotniska ma być ciszej nawet o połowę. Odetchnąć powinni mieszkańcy Piaseczna, Mysiadła czy Piastowa.

Procedura CDA pozwala maszynie więcej czasu spędzać wyżej. Efekt: mniejszy hałas. Okęcie jest zaledwie 6 km od centrum.
źródło: Życie Warszawy
Procedura CDA pozwala maszynie więcej czasu spędzać wyżej. Efekt: mniejszy hałas. Okęcie jest zaledwie 6 km od centrum.
Piekielna strefa. Jeśli pilot odwróci ciąg silników przy lądowaniu (to tzw. rewers), można ogłuchnąć
autor: Seweryn Sołtys
źródło: Fotorzepa
Piekielna strefa. Jeśli pilot odwróci ciąg silników przy lądowaniu (to tzw. rewers), można ogłuchnąć

Według nowych zasad lądują na razie na Okęciu samoloty przewoźników LOT, Wizzair i UPS. Dwaj pierwsi mają największą liczbę operacji lotniczych z Okęcia, m.in. przy użyciu hałaśliwych odrzutowców boeing 767 i airbus 320. Trzeci to przewoźnik cargo. Startuje i ląduje na Okęciu rzadko, ale za to ok. godz. 6 i 22, i to trzysilnikowym huczącym gigantem mcdonnell douglas 11.

Ciszej nad pasem

– Procedura podejścia CDA oznacza ograniczenie hałasu, zużycia paliwa i emisji substancji szkodliwych – twierdzi prezes Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej Krzysztof Banaszek.

CDA to skrót od anglojęzycznego branżowego zwrotu Continous Descent Approach. Kontrolerzy lotów mają na to dwie nazwy: „zielone podejście” albo „lądowanie w kapciach”. Dla bezpieczeństwa pasażerów nie ma to znaczenia. Procedura spełnia międzynarodowe wyśrubowane normy dla lotnictwa cywilnego.

Jak to działa? Tradycyjnie samolot ląduje „schodkowo“, czyli pokonując dłuższe odcinki na stałej wysokości. To metoda, która wymaga od pilota stosowania większego ciągu silników dla utrzymania prędkości. A to z kolei przyczyna hałasu, na który skarżą się np. mieszkańcy Ursynowa czy Bemowa.

Według badań hałasu przeprowadzonych na osiedlu Załuski w odległości 800 metrów od pasa startowego, pasażerski odrzutowiec powoduje średni huk od 85 do 95 decybeli. Głośniej jest przy lądowaniu niż przy starcie. Oto przykłady dla maszyn w barwach przewoźnika LOT: embraer 145 emituje 89, a boeing 737 – aż 96 decybeli. W odległości 15 km od portu lotniczego odczuwalny hałas jest odpowiednio mniejszy: wynosi od 75 do 85 decybeli. Dla człowieka uciążliwe jest już 60 decybeli.

Jak zmniejszyć natężenie dźwięku? Przy CDA samolot zniża się pod kątem w sposób ciągły. Polega to na jednostajnym wytracaniu wysokości przy utrzymywaniu silników samolotu na biegu jałowym. Klapy i podwozie wysuwa się w optymalnym momencie podejścia do lądowania (przy tradycyjnym lądowaniu zdarza się to zbyt wcześnie).

Dzięki zielonej procedurze zmniejsza się emisja spalin, a hałas w odległości kilkunastu kilometrów od lotniska może być zredukowany nawet o połowę – w zależności od typu samolotu i warunków meteo. Różnicy nie odczują mieszkańcy Ursynowa ani Włoch, ale ci zamieszkujący peryferia Warszawy, np. Piaseczno i Mysiadło albo Piastów i Ożarów Mazowiecki już tak.

Jak zarobić na paliwie

Według organizacji Eurocontrol, która zajmuje się bezpieczeństwem nawigacji powietrznej, zielone podejście pozwala załodze zaoszczędzić jednorazowo od 50 do 150 kilogramów paliwa. Wszystko zależy od typu samolotu i wysokości, na jakiej rozpoczęto zielone lądowanie. – Na razie trwają testy dla trzech przewoźników. Dążymy do tego, żeby nowe podejście było na lotnisku Okęcie procedurą obowiązującą wszystkich – mówi rzecznik Portów Lotniczych Jakub Mielniczuk.

Trwają rozmowy z największymi przewoźnikami. Jak ustaliliśmy, Porty Lotnicze i Polska Agencja Żeglugi Powietrznej w pierwszej kolejności chcą skłonić do współpracy Lufthansę, która po głośnym incydencie z Janem Rokitą ma ostatnio nad Wisłą kiepską opinię.

CDA to dziś na Okęciu wyrafinowana nowinka, ale w portach lotniczych w gęsto zamieszkanych aglomeracjach na świecie jest stosowana od lat.– Pierwsze testy CDA przeprowadziliśmy boeingiem 767 na lotnisku w Louisville w USA w 2002 roku – mówi Wojciech Arszewski z UPS Polska. – Na potrzeby szkoleń pomogliśmy zorganizować spotkania kontrolerów z Okęcia z ich odpowiednikami na lotniskach East Midlands w Wielkiej Brytanii i Kolonii w Niemczech – ujawnia.

Jak ustaliliśmy, najbardziej hałasują na Okęciu nie odrzutowce pasażerskie, ale rządowe tupolewy 154. Jak duży to hałas? To tajemnica państwowa.

Dodaj swoją opinię

Życie Warszawy