Pobawi się każdy, ale nie dresiarz
Tomasz Myszka, właściciel klubu Rio, stworzył kodeks dla ochroniarzy, by wiedzieli, kogo mogą wpuszczać do lokalu. Teraz do wspólnych zasad chce namówić inne knajpy.
Wkrótce stworzone przeze mnie punkty regulaminu zamieszczę na stronie internetowej – zapowiada Tomasz Myszka. Skąd pomysł stworzenia kodeksu dla klientów i pracowników ochrony?
– Często jest tak, że ludzie przychodzą do miejsca, w którym jeszcze nie byli, i nie wiedzą, czy np. muszą założyć eleganckie buty, czy wystarczą im adidasy – tłumaczy. – Teraz będą mogli to sprawdzić w sieci.W tej chwili kodeks jest jeszcze dopracowywany. Wiadomo jednak wstępnie, jakie warunki muszą spełnić klienci, by wejść do środka.
Na pewno nie uda im się to, jeśli nie mają ukończonych 18 lat albo są pod wpływem alkoholu lub narkotyków. Ubiór nie gra roli, jednak nie może to być dres. – Trudno wymagać od człowieka, który przez cały tydzień chodzi w garniturze, żeby do klubu miał się ubrać jak do pracy – mówi Tomasz Myszka.
Zabawa na luzie
Do swojego pomysłu właściciel klubu będzie chciał przekonać inne stołeczne kluby i puby. Szefowie części z nich nie wykluczają, że dadzą się namówić. – Już teraz u nas funkcjonują jasne zasady, zastanowimy się, czy ich nie spisać – mówi Daniel Zaklikowski, menedżer pubu Lolek. Do pubu, podobnie jak do Rio, wejdą wszystkie osoby pełnoletnie, trzeźwe i niezachowujące się agresywnie. – Może z czasem udałoby się wypracować wspólny kodeks kilku miejsc? – zastanawia się Tomasz Myszka.
Również w Harlemie królują przejrzyste reguły. Trzeba być trzeźwym, pełnoletnim i nie mieć typowo sportowego stroju. Największą uwagę ochrona zwraca jednak głównie na zachowanie. – Nawet jeśli ktoś ma typowo sportowe buty, ale widać po zachowaniu, że jest kulturalny, to wejdzie do środka – zapewnia Izabela Dudkiewicz z biura klubu.
Szata zdobi człowieka
Część warszawskich klubów nie planuje jednak zrezygnować ze skomplikowanej selekcji, bo uważają, że dodaje im ona splendoru. – Często jest tak, że miejsce otwiera się dla konkretnej grupy osób – tłumaczy Dominika Łącka z Platinium Club. – Aby zachować spójność tej grupy, trzeba decydować, kogo wpuścić, a kogo nie.
– Zazwyczaj oznacza to, że dresiarz, który założy ładną koszulę i pantofelki i tak zostanie przywitany z honorami – komentują bywalcy. Dominika Łącka wyjaśnia, że tu nie chodzi o koszulę czy jej brak, tylko o próbę wyczucia psychiki człowieka, który chce wejść do środka. – Chociaż z drugiej strony jeśli ktoś wybiera się do ekskluzywnego klubu i wie, co to za miejsce, to z pewnością będzie też wiedział, jak się ma ubrać – dodaje.
Fantazje ochroniarzy
Pomysł klubu Rio spodobał się bywalcom warszawskich klubów. Z selekcjonerami i ochroniarzami mają złe wspomnienia. – Szczerze mówiąc, nigdy nie wiem, czy jestem odpowiednio ubrana dla pana czy pani, która wpuszcza ludzi. Bywały sytuacje, że do klubu wchodziła banda blokersów, a mnie zatrzymywano „bo tak” – mówi Aneta Kromer, menedżerka w agencji public relations.
– Często się też zdarza, że jeśli próbuje się większą grupą wejść do klubu, to ochroniarze złośliwie zatrzymują tylko jedną osobę. Oczywiście bez podania przyczyny – dodaje Michał Tobelski, prawnik z Gocławia.Odmienne zdanie mają tylko nieliczni. – Jeśli idę do klubu, to chcę tam się bawić dobrze i bezpiecznie. Nie po to płacę za wstęp, żeby oglądać popisy dresiarzy i pijane lalunie z tipsami – mówi Tomek, pracujący w dużej korporacji.
Dodaj swoją opinię
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.




DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Licencjonowanie
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook