Wybierz koncepcję Centrum Artystycznego Luna
Sala kinowa i teatralna, przestrzeń wystawowa oraz kawiarnia – tak za rok ma wyglądać Centrum Artystyczne Luna. Co się w nim dokładnie znajdzie? Zadecydują sami widzowie.
Luna nie przestanie być kinem – mówi Lech Jaworski, prezes Instytucji Filmowej Max-Film, samorządowej spółki będącej właścicielem obiektu. – Ale dzięki przebudowie chcemy sobie zjednać również nową, teatralną publiczność.
Na antresoli czy przy kasie
Przedstawiona wczoraj na konferencji prasowej koncepcja architektoniczna nowej Luny ma trzy warianty. – Każdy z nich zakłada adaptację jednej z sal kinowych na widowiskową i budowę antresoli w holu – mówi Mariusz Królikowski, architekt z biura Żera2Architekci, twórcy projektu. Wcześniej Królikowski zajmował się m.in. modernizacją Feminy, Relaksu i Ochoty.
– Na tle innych kin Luna, choć zbudowana jeszcze w latach 50. ubiegłego wieku, jest w dobrym stanie technicznym. Warto ją jednak unowocześnić, bo od czasu powstania obiektu znacznie wzrosły wymagania i potrzeby widzów – zaznacza.
Budowa sali widowiskowej wraz z zapleczem wymusza zmniejszenie miejsc na sali kinowej (dzisiejsza sala B) z 304 na ok. 240. W zmodernizowanym budynku z pewnością znajdzie się kawiarnia artystyczna i miejsca wystawowe. To właśnie ich lokalizacja – na antresoli lub przy kasach – przede wszystkim różni wersje projektowe. W planach jest także zabudowanie podcieni prowadzących do wejścia. W tej sprawie trwają jeszcze negocjacje z Wojskową Agencją Mieszkaniową, właścicielem części gruntu.
Zdaniem publiczności
O tym, jak ma dokładnie wyglądać Centrum Artystyczne Luna, zdecydują sami warszawiacy. W ramach ogłoszonych właśnie konsultacji społecznych mogą wskazać na najlepszą wersję projektu.– Choć do wyboru są trzy warianty, to widzowie mogą także sami zgłaszać swoje uwagi – podkreśla Ludwik Rakowski, wicemarszałek odpowiedzialny za kulturę. Opinie można zamieszczać na uruchomionej przed tygodniem w nowej odsłonie stronie www.kinoluna.pl.
Wyniki sondażu poznamy dopiero na przełomie września i października. – Wtedy też chcemy wyłonić najlepszą koncepcję, tak, żeby na początku przyszłego roku móc już ruszyć z pracami – mówi Lech Jaworski.Na czas remontu – w zależności od wykonywanych robót – kino zostanie częściowo lub całkowicie zamknięte. Prace potrwają kilka miesięcy. Ich efekt poznamy późnym latem lub jesienią przyszłego roku.
Jak Lotnik pomaga Lunie
Szacowany koszt modernizacji budynku to 6 – 9 mln zł. Skąd będący wciąż w słabej kondycji finansowej Max-Film chce wziąć takie pieniądze? – Remont sfinansujemy z własnych środków, a jeżeli będzie taka możliwość, zgłosimy się o pomoc do marszałka – mówi Jaworski.
Jak dowiedziało się „ŻW”, pieniądze mają pochodzić m.in. ze sprzedaży nieruchomości spółki – położonych głównie poza województwem. – Przecież wiele naszych obiektów nie spełnia już swoich funkcji. Zamknięte tylko niszczeją i generują niepotrzebne koszty – podkreśla Jaworski.
W ubiegłym tygodniu Max-Film sprzedał prywatnej firmie dawne kino Lotnik na Okęciu. – To miejsce to szlak przelotów samolotów. Jedyne, co tu może działać, to magazyny lub zakład produkcyjny – mówi Marek Kraśnicki, zastępca dyrektora biura zarządu Max-Film.
Dodaj swoją opinię
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.




DRUKUJ
WYŚLIJ
Kup artykuł
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook