r e k l a m a

Wybierz koncepcję Centrum Artystycznego Luna

Anna Brzezińska 02-07-2009, ostatnia aktualizacja 03-07-2009 11:28

Sala kinowa i teatralna, przestrzeń wystawowa oraz kawiarnia – tak za rok ma wyglądać Centrum Artystyczne Luna. Co się w nim dokładnie znajdzie? Zadecydują sami widzowie.

źródło: Materiały Organizatora
źródło: Życie Warszawy

Luna nie przestanie być kinem – mówi Lech Jaworski, prezes Instytucji Filmowej Max-Film, samorządowej spółki będącej właścicielem obiektu. – Ale dzięki przebudowie chcemy sobie zjednać również nową, teatralną publiczność.

Na antresoli czy przy kasie

Przedstawiona wczoraj na konferencji prasowej koncepcja architektoniczna nowej Luny ma trzy warianty. – Każdy z nich zakłada adaptację jednej z sal kinowych na widowiskową i budowę antresoli w holu – mówi Mariusz Królikowski, architekt z biura Żera2Architekci, twórcy projektu. Wcześniej Królikowski zajmował się m.in. modernizacją Feminy, Relaksu i Ochoty.

– Na tle innych kin Luna, choć zbudowana jeszcze w latach 50. ubiegłego wieku, jest w dobrym stanie technicznym. Warto ją jednak unowocześnić, bo od czasu powstania obiektu znacznie wzrosły wymagania i potrzeby widzów – zaznacza.

Budowa sali widowiskowej wraz z zapleczem wymusza zmniejszenie miejsc na sali kinowej (dzisiejsza sala B) z 304 na ok. 240. W zmodernizowanym budynku z pewnością znajdzie się kawiarnia artystyczna i miejsca wystawowe. To właśnie ich lokalizacja – na antresoli lub przy kasach – przede wszystkim różni wersje projektowe. W planach jest także zabudowanie podcieni prowadzących do wejścia. W tej sprawie trwają jeszcze negocjacje z Wojskową Agencją Mieszkaniową, właścicielem części gruntu.

Zdaniem publiczności

O tym, jak ma dokładnie wyglądać Centrum Artystyczne Luna, zdecydują sami warszawiacy. W ramach ogłoszonych właśnie konsultacji społecznych mogą wskazać na najlepszą wersję projektu.– Choć do wyboru są trzy warianty, to widzowie mogą także sami zgłaszać swoje uwagi – podkreśla Ludwik Rakowski, wicemarszałek odpowiedzialny za kulturę. Opinie można zamieszczać na uruchomionej przed tygodniem w nowej odsłonie stronie www.kinoluna.pl.

Wyniki sondażu poznamy dopiero na przełomie września i października. – Wtedy też chcemy wyłonić najlepszą koncepcję, tak, żeby na początku przyszłego roku móc już ruszyć z pracami – mówi Lech Jaworski.Na czas remontu – w zależności od wykonywanych robót – kino zostanie częściowo lub całkowicie zamknięte. Prace potrwają kilka miesięcy. Ich efekt poznamy późnym latem lub jesienią przyszłego roku.

Jak Lotnik pomaga Lunie

Szacowany koszt modernizacji budynku to 6 – 9 mln zł. Skąd będący wciąż w słabej kondycji finansowej Max-Film chce wziąć takie pieniądze? – Remont sfinansujemy z własnych środków, a jeżeli będzie taka możliwość, zgłosimy się o pomoc do marszałka – mówi Jaworski.

Jak dowiedziało się „ŻW”, pieniądze mają pochodzić m.in. ze sprzedaży nieruchomości spółki – położonych głównie poza województwem. – Przecież wiele naszych obiektów nie spełnia już swoich funkcji. Zamknięte tylko niszczeją i generują niepotrzebne koszty – podkreśla Jaworski.

W ubiegłym tygodniu Max-Film sprzedał prywatnej firmie dawne kino Lotnik na Okęciu. – To miejsce to szlak przelotów samolotów. Jedyne, co tu może działać, to magazyny lub zakład produkcyjny – mówi Marek Kraśnicki, zastępca dyrektora biura zarządu Max-Film.

Dodaj swoją opinię

Życie Warszawy