Czystka przy stadionie
Znika kolejna enklawa bazarowego handlu. Na pierwszy ogień idzie tzw. Bułgarowo. Niepewnie czują się też Wietnamczycy. U zbiegu ulic Zielenieckiej i Zamoyskiego trwa demontaż metalowych stelaży. W nerwowej atmosferze straganiarze wyprzedają towar po 5 złotych.
W sobotę nas już nie będzie – mówi śniady handlarz ze złotymi zębami. Na prowizorycznym stoisku ma stertę bluzek i spodenek. – Okazja, wyprzedaż, po pięć złotych – woła donośnie. Obok w kłębach kurzu handlują głównie Rumuni i Bułgarzy. Nad straganami nie ma już foliowych dachów. Pomału na tyłach budowanego Stadionu Narodowego pakuje się targowisko zwane potocznie Bułgarowem. Dziś ostatni dzień handlu.
Wraca parking
Od sierpnia teren przejmie nowy zarządca, który na 6 tys. mkw. ma urządzić parking.
– Zmieniliśmy przeznaczenie terenu m.in. na wniosek kupców handlujących na błoniach stadionu. Będą mieli więcej miejsc parkingowych – przyznaje wiceprezydent Andrzej Jakubiak. Nie ukrywa jednak, że to także element porządkowania terenu. – Pomału cywilizujemy to miejsce, przywracamy mu pierwotne funkcje – dodaje i przypomina, że kilkanaście lat temu był tu parking.
Dzisiaj rozstrzygnie się przetarg na półroczną dzierżawę terenu na rogu ul. Zielenieckiej i Zamoyskiego. Cena wyjściowa to 24 zł za mkw. miesięcznie.
– Wzięliśmy udział w przetargu, choć cena wydaje nam się wysoka – przyznaje Cezary Bunkiewicz z zarządu Kupca Warszawskiego. Do aukcji szykował się też dotychczasowy zarządca terenu. Czy złożył dokumenty na czas, nie wiadomo. Nie wiadomo też, czy w sobotę handlu przy Zielenieckiej już nie będzie. – Pani, my tu zostaniemy jak nie na parkingu, to wzdłuż ulicy. Przecież wszystkich od razu nie wygonią – mówi handlarka, wychylając się zza sterty kolorowych majtek. Obok przechadza się Cyganka.
– Za nielegalny handel będzie odpowiedzialny poprzedni zarządca. On musi oczyścić teren – słyszymy w Urzędzie Dzielnicy Praga-Południe. – Albo nowy zrobi porządek – mówi wiceprezydent stolicy Jakubiak. Ratusz jest przekonany, że ucywilizuje kolejne miejsce.
– Tylko po co ten przetarg – dziwi się Gerard Piątkowski, który od 12 lat zarządzał tą częścią błoni. – Był spokój, to wystarczyło umowę przedłużyć. A tak wśród kupców niepokój, bałagan. – Skończyła się umowa, zmienił się sposób zagospodarowania terenu. Musieliśmy ogłosić przetarg – wyjaśnia dyrektor Biura Gospodarki Nieruchomościami Marcin Bajko.
Niepokój na wschodzie
Nerwowo jest także kilkadziesiąt metrów dalej, między wiaduktem kolejowym a halą dworca autobusowego. – Kochana, my tu tylko ze dwa miesiące – mówi łamaną polszczyzną skośnooki handlarz z tzw. żółtej alei. – Mają nas przenieść, bo tu będzie drogo – dodaje.
Ten rejon zmienił dzierżawcę na początku lipca. – Podobno poprzedni ma oczyścić teren – mówi zaniepokojona Wietnamka ze stoiska ze stanikami po 7 zł.
Specjaliści od handlu dodają, że nowy dzierżawca, firma Elipsa, musi przeorganizować handel. – Wylicytował opłaty 44 zł za mkw. Ma problem, jak tyle zarobić. Może np. handel na dwie zmiany, z ręki – mówią. A ratusz przypomina, że handlować można na błoniach tylko do końca roku. Co dalej z wielkim placem wokół stadionu, nie wiadomo, więc kupcy po cichu liczą, że zostaną do Euro 2012.
Dodaj swoją opinię
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook