Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Inwestycyjna rzeź Pragi

Konrad Majszyk 17-09-2009, ostatnia aktualizacja 17-09-2009 22:11

Do 2014 roku nie ruszy budowa praskiej obwodnicy ani Trasy Tysiąclecia. Ratusz ściął inwestycje w mieście o 2,9 mld zł. – Pragę zrobiono w konia – grzmi opozycja. Ratusz broni się kryzysem.

autor: Pasterski Radosław
źródło: Fotorzepa

To był czarny dzień dla Warszawy, chociaż zaczęło się od kabaretu. Przez pierwsze trzy godziny sesji Rady Warszawy transparenty rozwijali na zmianę m.in.: kibice Polonii protestujący przeciwko 460 mln zł dla Legii, taksówkarze niechętni poszerzeniu tańszej strefy, zwolennicy ronda Wolnego Tybetu i walczący o obniżki czynszów w lokalach komunalnych. A w tym czasie radni zajmowali się jałowymi sporami proceduralnymi, nakręcając tym samym agresję widowni.

Praga została wycięta

Później z każdą chwilą było już tylko goręcej. Dlaczego? Ekipa Hanny Gronkiewicz-Waltz przygotowała drakoński projekt oszczędności. W latach 2009

– 2013 wydatki na inwestycje będą o 2,9 mld zł niższe od planowanych. Tylko w 2010 roku „pod nóż” pójdą potrzebne inwestycje za 557 mln zł.Drastyczne cięcia przede wszystkim uderzą w Pragę. Do 2013 roku nie ruszy budowa Trasy Tysiąclecia, która miała połączyć rondo Żaba z ul. Radzymińską, Trasą Świętokrzyską i Grochowską. Stolica może się pożegnać z budową praskiego odcinka obwodnicy Śródmieścia: od ronda Wiatraczna (z tunelem) do ul. Zabranieckiej. Nie ma szans na Trasę Świętokrzyską od Wybrzeża Szczecińskiego do Dworca Wschodniego (przygotowania do budowy odcinka od Kijowskiej do Zabranieckiej są blokowane przez protesty). Przepadła modernizacja ul. Łodygowej między Radzymińską i granicą miasta. Nie będzie przebudowy ul. św. Wincentego między rondem Żaba i centrum handlowym Targówek.

Opozycja nie zostawiła wczoraj na ekipie rządzącej Warszawą suchej nitki. Radni zestawiali brak pieniędzy na inwestycję z hojną dotacją na stadion Legii, który dzierżawi klub należący do koncernu ITI.

– Praga została zrobiona w konia – mówił radny PiS Dariusz Figura. – Inwestycje były przygotowywane na zasadzie pospolitego ruszenia. Bo a nuż się uda. Teraz rozkładacie państwo ręce. I co po was zostanie w Warszawie oprócz stadionu Legii? – wytykał rządzącym.

Radny PiS Maciej Maciejowski przekonywał, że drastyczne cięcia inwestycyjne to kara dla Pragi za to, że w wyborach odnotowano tam najniższy spośród warszawskich dzielnic odsetek wyborców PO.

– Prawa strona Wisły została przez władze Warszawy zmasakrowana. Z powodu wycofania się z inwestycji w infrastrukturę Praga będzie Warszawą B, a Targówek C – powiedziała radna PiS Alicja Żebrowska.

Przełamali niemoc?

– Mimo cięć w wydatkach i tak realizujemy w Warszawie rekordowy program inwestycyjny. Przełamaliśmy niemoc inwestycyjną poprzedniej ekipy – upierał się wiceprezydent Jacek Wojciechowicz. – Rozpoczęliśmy m.in. budowę mostu Północnego, Czajki i Centrum Nauki Kopernik. Skończyliśmy też pierwszą linię metra.

W odpowiedzi radni przypomnieli mu, że mimo gigantycznej dotacji z UE – 2,7 mld zł – centralny odcinek drugiej linii metra został zablokowany w sądzie. Z powodu cięć budowa odnogi drugiej linii na Bemowo widnieje w planach inwestycyjnych miasta „po 2016 roku”, na Bródno „po 2020 roku”, a tej na Gocław nie ma wcale. – Pierwsza linia była budowana 25 lat. Przy takim harmonogramie dla linii drugiej możemy ustanowić nowy rekord – wytknął radny SLD Dariusz Klimaszewski.

Skarbnik miasta Mirosław Czekaj udowadniał, że cięcia są wynikiem spadku koniunktury. Na wykresach pokazywał, jak z powodu kryzysu dramatycznie spadły wpływy do miejskiego budżetu: z PIT będą w tym roku o 438 mln zł niższe od zakładanych, CIT o 70 mln zł, a z podatku od czynności cywilnoprawnych – o 66 mln zł.

Szef klubu PO Marcin Kierwiński przekonywał, że mimo cięć do 2013 roku ratusz i tak planuje co roku wydawać więcej na inwestycje niż PiS w jakimkolwiek roku swoich rządów w Warszawie 2002 – 2006. Zapowiedział poparcie poprawek „z ciężkim sercem”. Po długich godzinach dyskusji cięcia zostały przegłosowane (31 radnych za i siedmiu przeciw). Została uratowana przebudowa ul. Marsa i Żołnierskiej, na którą w 2009 roku trafi 15 mln zł.

„Prawie” jak Euro 2012

Według opozycji, inwestycyjne braki zamieniają przygotowania do Euro 2012 w totalną prowizorkę. Dariusz Figura z PiS przypomniał, jakie inwestycje zostały uznane w strategii transportowej przez Radę Warszawy za priorytetowe dla Euro 2012: system sterowania ruchem (spadł z planów inwestycyjnych); druga linia metra (od kwietnia umowa nie została podpisana z powodu sporów sądowych); obwodnica praska (będzie budowana „po 2013 roku”); most Krasińskiego (powstał pomysł budowy tej przeprawy z kredytów zaciągniętych przez... Tramwaje Warszawskie; radni PiS kpią, że niedługo mosty będzie budowało np. zoo).

Dodaj swoją opinię

Życie Warszawy