Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Premie burmistrzów to dla ratusza tajemnica

Maciej Miłosz 27-09-2009, ostatnia aktualizacja 28-09-2009 13:24

Mimo kilku interpelacji radnych, zapytań dziennikarzy i jednoznacznych opinii prawników urząd miasta nie chce ujawnić wysokości nagród poszczególnych szefów dzielnic.

autor: Michał Walczak
źródło: Fotorzepa

Prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz zdradziła, ile wynoszą średnie nagrody kwartalne burmistrzów. W 2008 r. burmistrzowie dostali po cztery premie (średnio każdorazowo ponad 9,3 tys. zł, a wiceburmistrzowie ponad 7 tys. zł). W tym roku urzędnicy dostali już po dwie nagrody i były one mniejsze o 20 proc. Jednak na pytania szczegółowe: który burmistrz dostał jakie premie, ratusz nie chce odpowiedzieć.

Urząd miasta krytykują prawnicy. – Wynagrodzenie, premia, trzynastki, nagrody etc. stanowią finansowe warunki powierzenia funkcji. W związku z tym podlegają ujawnieniu na zasadach przewidzianych w Ustawie o dostępie do informacji publicznej – wyjaśnia Anna Wojciechowska-Nowak z Programu Przeciw Korupcji Fundacji Batorego. – Gdy ktoś decyduje się objąć funkcję publiczną, równocześnie godzi się na to, że w węższym zakresie będzie korzystał z ochrony prywatności niż jego koledzy pracujący w sektorze prywatnym – dodaje.

Część danych udało się zdobyć radnemu Prawa i Sprawiedliwości Adamowi Kwiatkowskiemu. Jednak zajęło mu to... pół roku. Epopeja zaczęła się pod koniec marca. Wtedy złożył pierwszą interpelację do prezydent miasta Hanny Gronkiewicz-Waltz, w której zapytał, ile zarabiają poszczególni burmistrzowie. – Dowiedziałem się, że premie wynoszą od 8 do 11 tys. zł. Ale nie wiadomo było, który burmistrz ile dostał – mówi Kwiatkowski. Kolejną interpelację radny złożył pod koniec kwietnia. Mimo że w zapytaniu wyraźnie poprosił o rozbicie nagród na poszczególnych burmistrzów, po dwóch miesiącach uzyskał odpowiedź o premiach uśrednionych.

W czerwcu Kwiatkowski złożył kolejną interpelację, tym razem pytając także oddzielnie o premię dla byłego burmistrza Ursynowa Tomasza Mencinę, odpowiedzialnego za finansowe fiasko budowy hali sportowej przy ul. Pileckiego.

Po kolejnych dwóch miesiącach (maksymalny termin, w jakim można odpowiedzieć na zapytanie w trybie dostępu do informacji publicznej) otrzymał odpowiedź. Także tym razem nie zawierała informacji o premiach poszczególnych burmistrzów (w drodze wyjątku prezydent miasta ujawniła, że Mencina dostał premię w grudniu, ale nie otrzymał jej w kwietniu). W tym czasie o sprawie zrobiło się głośno w mediach, ratusz krytykowali prawnicy. Hanna Gronkiewicz-Waltz pozostała nieugięta. W końcu Kwiatkowski złożył interpelację nie jako radny, ale jako zwykły obywatel. Tym razem się udało. Dostał odpowiedź o premiach burmistrzów i wiceburmistrzów w grudniu i kwietniu.

Chcieliśmy sprawdzić premie burmistrzów za wszystkie kwartały zeszłego roku i trzy pierwsze tego roku. Mimo prośby o rozbicie na poszczególnych burmistrzów i kwartały w odpowiedzi ratusza kolejny raz premie były uśrednione. Co ciekawe, mimo że są uznaniowe, to wiadomo, że w grudniu dostali je wszyscy burmistrzowie.

Dodaj swoją opinię

Życie Warszawy