Pieniądze do ZUS, nie do funduszy
Rząd chce zmniejszyć składkę do OFE. Jak to wpłynie na emerytury?
– Większość środków przyszłych emerytów fundusze emerytalne inwestują w obligacje i pobierają za to opłaty. To absurdalna sytuacja. Teraz pół miliarda zł rocznie więcej będzie pracowało na emerytury – mówi Jacek Rostowski, minister finansów.
To jeden z argumentów, którym rząd uzasadnia propozycję zmian w systemie emerytalnym. Od przyszłego roku 60 proc. składki, która dziś wpływa do otwartych funduszy emerytalnych, ma zostawać w ZUS i być przeznaczana na wypłatę bieżących emerytur. Jednocześnie każdy ubezpieczony będzie miał w ZUS rachunek, na którym ma być zapisywana ta część jego składki. Co rok będzie ona waloryzowana o wskaźnik odpowiadający przeciętnemu oprocentowaniu obligacji skarbowych. Po latach kwota ta powiększałaby emeryturę ubezpieczonego.
Dziś co miesiąc trafia do OFE 7,3 proc. wynagrodzenia każdego z ponad 14 milionów ubezpieczonych. Fundusze do 40 proc. tych pieniędzy inwestują na giełdzie, a za resztę kupują rządowe obligacje.– Waloryzacja dawałaby taką samą efektywność jak zakup obligacji – zaznacza Rostowski. Jego zdaniem zyskać mają na tym przyszli emeryci, bo ZUS nie pobierze prowizji za zarządzanie. – To kwestionowanie reformy emerytalnej – mówi Ryszard Petru, główny ekonomista BRE Banku.
Rządowy plan oznacza mniejsze zyski branży emerytalnej. – Przyszłe emerytury mogą być niższe, a ZUS może mieć kłopoty z wypłatą emerytur – mówi Ewa Lewicka, szefowa Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych. Prawdziwą przyczyną planu ministra Rostowskiego są kłopoty budżetu. Gdyby zmiana weszła w życie, poprawiłaby się kondycja finansowa ZUS, mniejszy byłby deficyt finansów publicznych. – Pytanie tylko, czy w przyszłości nie zabraknie pieniędzy na emerytury? – zastanawiają się eksperci.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook