Zablokują stolicę?
- Zatrzymamy ruch na wszystkich głównych skrzyżowaniach Warszawy. Na ulice wyjadą nawet cztery tysiące samochodów – zapowiada przewodniczący OPZZ przewoźników Rafał Szcześniak. – Żądamy, by nasi klienci byli traktowani tak samo, jak klienci taksówek - dodaje.
Związkowcy przewoźników osobowych grożą strajkiem, ponieważ domagają się zrównania ich praw z taksówkami. Chcą mieć możliwość jazdy Nowym Światem, Krakowskim Przedmieściem i korzystania z buspasów. Sugerują, że ta nierówność ma związek z tym, że miasto jest właścicielem Miejskiego Przedsiębiorstwa Taksówkowego i nie chce mu tworzyć dodatkowej konkurencji. – W innych miastach świetnie nam się współpracuje z władzami. Dzięki temu ceny usług spadły, a jakość się podniosła. Natomiast w stolicy urzędnicy rzucają nam kłody pod nogi i nie chcą rozmawiać – tłumaczy Szcześniak.
Co na to ratusz? – Dopuszczenie przewozu osób na buspasy jest bezpodstawne, bowiem jedynie taksówki stanowią uzupełnienie komunikacji miejskiej – wyjaśnia dyrektor miejskiego Biura Działalności Gospodarczej i Zezwoleń Joanna Tymińska. – Przewóz osób, który zgodnie z założeniem ustawodawcy miał polegać na okazjonalnym wożeniu ludzi na np.: konferencje czy śluby nie spełnia takiej funkcji. To, że przewoźnicy wykorzystując nieprecyzyjne zapisy ustawy, wykonują de facto usługi taksówkowe, nie może powodować, że będą traktowani jak licencjonowani taksówkarze – stwierdza.
Na zarzut, że miasto chce pomóc MPT, Tymińska stwierdza, że jest to jedna z 25 korporacji taksówkowych działających w Warszawie i fakt, że jest spółką miasta, nie ma żadnego znaczenia dla Urzędu. - Kierowcy zrzeszeni w tej korporacji podlegają takim samym wymogom jak inni taksówkarze - dodaje.
Jak sprawę komentują eksperci? – Albo powinno się uprościć zasady dla taksówkarzy, albo podnieść poprzeczkę dla przewozu osób. Świadczenie tych samych usług na różnych zasadach jest zaskakujące – podsumowuje ekonomista Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha.
Dodaj swoją opinię
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook