r e k l a m a

Boks pomoże młodzieży?

Monika Górecka-Czuryłło,Robert Biskupski 04-12-2009, ostatnia aktualizacja 05-12-2009 14:12

Praska Gala Boksu z udziałem gangstera oskarżanego o handel narkotykami – to pomysł dzielnicy na ratowanie trudnej młodzieży. Psychologowie załamują ręce.

Plakaty promujące II  Praską Galę Boksu wiszą na parkanach szkół, płotach i słupach ogłoszeniowych
źródło: materiały prasowe
Plakaty promujące II Praską Galę Boksu wiszą na parkanach szkół, płotach i słupach ogłoszeniowych

Twarz Nikołaja Wałujewa firmuje na plakacie sobotnią II Praską Galę Boksu. Czy mistrz będzie walczył na Pradze? – Nie, ale to fajne zdjęcie. To taka promocja naszej gali – mówi wiceburmistrz Pragi-Północ Artur Buczyński.

Impreza odbędzie się w Dzielnicowym Ośrodku Sportu i Rekreacji przy ul. Szanajcy 17/19 w sobotę. Początek o godz. 18. Wstęp wolny.

Kontrowersyjne gwiazdy

Gwiazdą wieczoru ma być Dariusz Snarski, który miesiąc temu ogłosił, że przechodzi na emeryturę. Reklamowany jest jako mistrz świata Federacji UBO. – Przecież to federacja mało znana, która dopiero raczkuje – dziwi się Andrzej Parzęcki, wiceprezes ds. boksu zawodowego Polskiego Związku Bokserskiego. – Dopiero się rozkręca. Daleko jej jeszcze do światowej czołówki.

Przeciwnikiem Snarskiego będzie Krzysztof Cieślak, który w 2005 r. po kłótni z kolegami z reprezentacji trafił do szpitala z nożem w brzuchu. – Ale to rzeczywisty mistrz – mówi Parzęcki.

Gościnnie na gali wystąpią: Igor K. i Michał Olaś. Ten pierwszy wywodzi się ze stylu MMA, który łączy boks i wszystkie inne style walki. Ale – jak mówią znawcy przedmiotu – przy tego typu walkach powstała cała subkultura. Należący do niej wytatuowani ludzie pasjonują się przede wszystkim nielegalnymi walkami w klatkach. Nie ma tam reguł, sędziów ani lekarzy. Kto pokona przeciwnika, ten dostaje pieniądze z zakładów.

Igora K. dwa lata temu zatrzymało Centralne Biuro Śledcze. Postawiono mu m.in. zarzut udziału w zorganizowanej grupie przestępczej (w gangu Jerzego W., ps. Żaba). – Sprawa jest w sądzie. K. oskarżony jest o handel narkotykami – potwierdza zastępca prokuratora apelacyjnego Robert Majewski.

Organizatorzy nie widzą w tym problemu. – Wybraliśmy takich zawodników, którzy dadzą dobry pokaz – mówi Hubert Migaczew z klubu bokserskiego Fenix, który selekcjonował zawodników. – Igor K. po wyjściu z aresztu wrócił do sportu. Nie mnie sądzić o jego winie.

Idole praskiej młodzieży

– Na Pradze mamy trudną młodzież. Ci bokserzy to jej idole. Lepiej, żeby przyszli na galę, niż urządzali bójki na ulicach – mówi wiceburmistrz Buczyński. Dodaje, że podobnie jak w ubiegłym roku na gali będzie aukcja rękawic na cel charytatywny. – Wtedy licytowaliśmy rękawicę Krzysztofa „Diablo” Włodarczyka i wsparliśmy Dom Samotnej Matki przy ul. Szymanowskiego – przypomina.

Argumentacja dzielnicy nie przekonuje psychologów. 

– Można z niej wyciągnąć wniosek, że każde igrzyska są lepsze od bójki ulicznej – mówi psycholog z południowopraskiej Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej Małgorzata Gąsecka. – Zamiast promować wśród trudnej młodzieży osoby niemal z półświatka, może trzeba pokazać jej, że właśnie można żyć inaczej?

A jeden z miejskich urzędników w ogóle dziwi się pomysłowi bokserskiej gali. – Taki wizerunek Pragi chcą wypromować władze dzielnicy? To lepiej od razu ułożyć hasło: „Chcesz dostać w mordę, idź na Pragę”.

Impreza kosztować ma prawie 70 tys. zł. Płaci dzielnica.

– Powinno chyba wystarczyć 30 – 40 tys. zł – ocenia specjalista od organizacji międzynarodowych walk pierwszoligowych bokserów Andrzej Wasilewski.

Dla porównania: trwający tydzień festiwal filmowy „Zawsze z Bareją” z konkursami i dyskoteką to wydatek ok. 90 tys. zł. Miasto płaci z tego tylko połowę.

Dodaj swoją opinię

Życie Warszawy