Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

PiS o straconych szansach

Izabela Kraj 13-12-2009, ostatnia aktualizacja 13-12-2009 22:19

Trzy lata władzy Hanny Gronkiewicz-Waltz to rządy przetrwania i czas stracony dla stolicy – oceniają samorządowcy Prawa i Sprawiedliwości.

Opozycyjne PiS jako ostatnie podsumowało w sobotę na specjalnej partyjnej konferencji dotychczasowe dokonania koalicji PO – Lewica pod rządami Gronkiewicz-Waltz (trzecia rocznica rządów minęła 2 grudnia).

Radni solidnie się przygotowali. Przedstawili tematyczne prezentacje o infrastrukturze, kulturze, zdrowiu czy pomocy społecznej w mieście.

Program wciąż aktualny

Do najciekawszych należał występ duetu rajców PiS – Alicji Żebrowskiej i Dariusza Figury, którzy ocenili inwestycje. Wyliczyli, że w programie wyborczym prezydent obiecała m.in. pięć mostów (Południowy, Północny, Krasińskiego, przy Karowej, na Zaporze), metro na Pradze w 2010 r., Szpital Południowy, basen olimpijski, 7 linii Szybkiej Kolei Miejskiej i oczyszczalnię Czajka akurat nie na Białołęce.

– I co zostanie po kadencji Hanny Gronkiewicz-Waltz? – pytał Figura. I odpowiadał: – Stadion przy Łazienkowskiej zbudowany dla prywatnego koncernu mediowego i... jej program wyborczy. Po czterech latach będzie wciąż aktualny.

Do zrealizowanych inwestycji dodał jeszcze zainicjowane przez PiS Centrum Nauki Kopernik. – Mam nadzieję, że prezydent Lech Kaczyński zostanie zaproszony na otwarcie „Kopernika” w przyszłym roku – zasugerował Figura. P.o. rzecznika ratusza Tomasz Andryszczyk odpiera ataki inwestycyjne: – Radni PiS jakoś nie zauważyli, że w trzy lata udało się wydać na inwestycje, głównie komunikacyjne, aż 6 mld zł. Sami przez całą swoją kadencję wydali tylko 4 mld zł, czyli średnio miliard rocznie – ocenia.

Dariusz Figura dla równowagi pochwalił ekipę Hanny Gronkiewicz-Waltz za dwie kwestie – pierwszą w historii stołecznego samorządu emisję obligacji i pozyskiwanie dla stolicy funduszy europejskich.

Ale już szef warszawskiego PiS, poseł Mariusz Błaszczak, kolejny raz zaatakował, że Hanna Gronkiewicz-Waltz nie ma wizji rządzenia miastem. – Gdy PiS tak mówi, to dla mnie największy komplement. Nie mam wizji. Nie mam też halucynacji. I staram się racjonalnie rozwiązywać kolejne problemy miasta – odpowiada opozycji Hanna Gronkiewicz-Waltz.

– A gdzie prezydent szuka oszczędności? W kieszeniach warszawiaków – atakuje dalej Błaszczak i wylicza wprowadzone w tej kadencji podwyżki cen biletów komunikacji miejskiej, czynszów, wody i ścieków.

Za jedną z największych kompromitacji uznał stan przygotowań do Euro 2012. – Gdzie są nowe dworce kolejowe? Gdzie są hotele? Czy w 2012 r. pani prezydent zaproponuje turystom namioty i toi-toi?

– Warszawski samorząd nie buduje dworców, torów kolejowych ani hoteli. I radni PiS doskonale o tym wiedzą – ripostuje Andryszczyk.

Tylko rok na zmiany

Radna PiS Małgorzata Kobus narzekała, że prezydent zlikwidowała założony za kadencji PiS Instytut Kresowy, że nie odbudowuje Pałacu Saskiego i kazała zasypać piachem zabytkowe piwnice pod pl. Piłsudskiego. – Gdybyśmy w czasach kryzysu budowali pałac, czyli ratusz, czyli siedzibę dla urzędników, to może spodobałoby się to PiS, ale na pewno nie reszcie warszawiaków – ripostuje p.o. rzecznika.

Szef klubu PiS w Radzie Warszawy Marek Makuch zakończył konferencję, podając wyniki sondaży, w których Hanna Gronkiewicz-Waltz cieszy się wysokim poparciem warszawiaków (ostatnie dane to 49 proc. zadowolonych i 35 proc. niezadowolonych).

– Pamiętajcie, mamy jeszcze tylko rok, by tę tendencję odwrócić! – zwrócił się do ponad setki działaczy na sali.

Życie Warszawy