Powrót Pana Gumy
Na ul. Stalowej stanął pomnik lokalnego alkoholika. Jego odsłonięcie wzbudziło ogromne emocje. – Praga to nie menele! – krzyczała grupa mieszkańców. Znaleźli się także gorący zwolennicy.
Ten pomnik ma tak samo kruchy kręgosłup moralny jak jego autorzy. Nie potrzebujemy go! – jeszcze przed odsłonięciem rzeźby krzyczał przez megafon jeden z przedstawicieli Komitetu Obrony Lokatorów. – Robią z nas meneli, uwłaczają naszej godności – wtórowała mu koleżanka z organizacji.
Kiwa się tak samo
Skąd ta ostra krytyka rzeźby, która stanęła wieczorem na rogu ul. Stalowej i Czynszowej? Pomnik, który przez protesty odsłonięto z ponadpółgodzinnym opóźnieniem, przedstawia ok. 30-letniego mężczyznę, który słynął głównie z nadużywania alkoholu.– Wystawał tutaj pod monopolem, taki zgarbiony, i zaczepiał ziomków – mówi około 13-letni Tomek, który wraz z kolegami z osiedla postanowił sprawdzić na własne oczy, czy pomnik
a Gumy przypomina pierwowzór. – No, tak samo się kiwa – mówił, potrącając zbudowaną na sprężynie konstrukcję „antybohatera”.Chętnych do obejrzenia pracy z bliska było więcej. Aby zbliżyć się choć na chwilę do Gumy, musieli przebijać się przez tłum, jakiego w tych okolicach dawno nie było. Wśród nich przewijali się dobrzy znajomi
a Gumy. Bronili swojego kolegi przed atakami sąsiadów. Niektórzy nawet własnym ciałem zasłaniali wystawiony mu pomnik. I ani przez chwilę nie patrzyli na rzeźbę z zakłopotaniem, jak na galeryjną sztukę, ale z głębokim przejęciem – jak na kawałek swojego życia.
Postawienie Gumy na postumencie to wspólna inicjatywa Grupy Pedagogiki i Animacji Społecznej Praga-Północ i Pawła Althamera. GPiAS od lat zajmuje się najtrudniejszą młodzieżą z tych okolic – dociera do tych, których wychowuje ulica, i pokazuje im, jak żyć.
Zamierzenie wspólnej pracy nastoletnich podopiecznych organizacji i słynącego z zaangażowanych społecznie projektów rzeźbiarza było proste. Zrobić razem rzeźbę, która będzie dobrze rozpoznawalna, powiązana z okolicą i stanie na ulicy. Z realizacją już nie było tak łatwo. Stworzenie pracy i umiejscowienie jej w otwartej przestrzeni zajęło niemal trzy lata. W tym czasie Guma zmarł.
Protest nie zaskoczył
– Liczyliśmy się z protestami. Mamy bowiem świadomość, że to projekt prowokacyjny – mówi Tomasz Szczepański, pedagog ulicy, twórca GPiAS. Emocjom, jakie wzbudziło odsłonięcie pracy, nie dziwiła się także obecna na nietypowym wernisażu Joanna Mytkowska, dyrektor Muzeum Sztuki Nowoczesnej, opiekuna rzeźby. – To dobrze, że ten projekt wzbudza dyskusje. Tak bywa, gdy sztuka wychodzi z galerii na ulicę – mówi. – Trzeba jednak przy tym wszystkim pamiętać, że pomysł tej pracy wyszedł od osób tu mieszkających.
Nie był też zdziwiony Althamer. Gdy emocje nieco opadły, prowadził przy pomniku długą dyskusję z mieszkańcami. Przekonywał ich, że Guma to symbol – znak ostrzegawczy, a nie bohater do naśladowania.Słowa artysty nie przekonały jednak wszystkich. – Ignoruje się nasze podstawowe potrzeby. Przez brak remontów nasze kamienice sypią się, a trwoni się pieniądze na sztukę – skarżył się Jakub Gawlikowicz z KOL, trzymając transparent z napisem: „Chcemy godnych warunków mieszkaniowych”.
– Pytanie, na ile protest dotyczy samej rzeźby, a na ile jest punktem wyjścia do dyskusji o warunkach życia na Pradze – mówi Mytkowska, która – jak podkreśla – problemy dzielnicy zna dobrze, bo sama w niej żyje. I pytanie jeszcze… jak długo rzeźba pozostanie na Stalowej.
Dodaj swoją opinię
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.




DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Licencjonowanie
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook