Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Chcesz zrzucić kilogramy? Zbadaj krew

Ewa Zwierzchowska 15-02-2010, ostatnia aktualizacja 15-02-2010 12:06

Skrupulatnie liczysz każdą zjedzoną kalorię? Przetestowałaś wszystkie cudowne specyfiki na odchudzanie a waga ani drgnie z miejsca? Sprawdź, czy nie cierpisz z powodu nierównowagi hormonalnej albo nietolerancji pokarmowej.

Czy w fiolce krwi może być zamknięta tajemnica szczupłej sylwetki?
źródło: IStockPhoto
Czy w fiolce krwi może być zamknięta tajemnica szczupłej sylwetki?

Zbyt wysoki lub niski poziom niektórych hormonów płciowych może sprawić, że mimo najsilniejszych starań nie jesteśmy w stanie pozbyć się niechcianych kilogramów.

To istotne zwłaszcza w przypadku pań. - Jeśli kobieta bardzo wolno chudnie, ale szybko przybiera na wadze, to zlecam zbadanie poziomu prolaktyny. Zbyt wysoki poziom może świadczyć o hiperprolaktynemii. To schorzenie może być przyczyną otyłości – mówi Magdalena Jarzynka, dietetyk z poradni Dietosfera w Warszawie. Jednym z objawów choroby jest przybieranie na wadze i odkładanie się tłuszczu w okolicy bioder oraz brzucha.

Gdy tarczyca płata figle

U niektórych pań występuje też choroba zwana zespołem policystycznych jajników (PCO). Objawia się m.in. brakiem jajeczkowania, nadmiernym owłosieniem. Skutkiem są m.in. problemy metaboliczne, a co za tym idzie – spora nadwaga. Schorzenie można leczyć stosując odpowiednią kurację hormonalną pod okiem ginekologa-endokrynologa.

Skoki masy ciała mogą być też spowodowane problemami z tarczycą. Na przykład niedoczynnością czy chorobą Hashimoto. – Tarczyca to bardzo ważny gruczoł, który reguluje metabolizm. Jeśli podejrzewam jakieś problemy z tarczycą u pacjenta, zlecam oznaczenie hormonów: TSH, T3 i T4 - mówi Magdalena Jarzynka. Na przykład przy niedoczynności tarczycy niektóre osoby tracą apetyt, a mimo to w ogóle nie chudną. Wręcz przeciwnie – szybko łapią dodatkowe kilogramy. W takich przypadkach trzeba skonsultować się z endokrynologiem, który zaleci odpowiednie leczenie. Niewykluczone, że po unormowaniu poziomu hormonów łatwiej będzie schudnąć.

Krew prawdę powie

Dietetycy przekonują też, że badania krwi przed odchudzeniem powinny wykonać bezwzględnie osoby, które mają jakieś problemy ze zdrowiem. Po otrzymaniu wyników specjaliści biorą je pod uwagę przy układaniu jadłospisu. - Jeśli w badaniach wyjdzie, że pacjentowi np. brakuje żelaza, zalecam takiej osobie spożywanie większej ilości mięsa, zwłaszcza wątróbki oraz zielonych warzyw. A gdy poziom cholesterolu jest za wysoki, redukuję liczbę potraw zawierających dużo tłuszczu – mówi Magdalena Jarzynka.

- Badań krwi nie zalecam jednak standardowo każdemu pacjentowi. Podstawą jest wywiad – tłumaczy Magdalena Jarzynka. Na pewno zawsze warto wykonać morfologię. – Wykaże ona, czy nie ma jakiś niedoborów, np. zbyt niskiego poziomu hemoglobiny albo stanu zapalnego, co może być przeciwwskazaniem zbyt dużego ograniczenia kalorii – mówi Magdalena Jarzynka.

Wyższa szkoła jazdy

Osobom z dużą nadwagą dietetycy nakazują wykonanie lipidogramu, czyli analizy poziomów poszczególnych frakcji cholesterolu we krwi – potocznie mówiąc, oznaczenie „dobrego” i „złego” cholesterolu. – Nieprawidłowe wartości mogą oznaczać zaburzenia gospodarki tłuszczowej. Trzeba wtedy zmodyfikować dietę w taki sposób, aby wyrównać poziom lipidów we krwi – wyjaśnia Magdalena Jarzynka.

Przy problemach z wątrobą warto też wykonać badania aminotransferazy asparaginianowej (AspAT) oraz aminotransferazy alaninowej (ALT). - Podwyższony poziom może świadczyć o problemach z wątrobą – dodaje. Do tego dobrze byłoby wykonać USG jamy brzusznej, aby sprawdzić, czy wątroba nie jest nadmiernie otłuszczona.

A może nietolerancja?

Niektóre prywatne przychodnie oferują też nową metodę badania krwi – określenie profilu metabolicznego. – Test określa nietolerancję pokarmową na blisko 150 produktów. To przewodnik, który wykorzystujemy przy układaniu diety – przekonuje Lidia Trawińska z Centrum Medycznego VIMED w Warszawie. – Dzięki temu nasi klienci nie tylko gubią kilogramy, ale co najważniejsze – wracają do zdrowia – dodaje.

- Nietolerancja wywołuje w organizmie mały stan zapalny, który często trudno zdiagnozować. Może nawet powodować nawet uszkodzenia narządów – podkreśla. – Wiele osób zazwyczaj bagatelizuje objawy nietolerancji: bóle stawów, głowy, wątroby a także wzdęcia czy problemy ze skórą – mówi Lidia Trawińska.

Nietolerancja może dotyczyć produktów, które zjadamy na co dzień: ziemniaków, grejpfrutów czy pomidorów. - Częściowo trzeba je wyeliminować z diety, po jakimś czasie są z powrotem wprowadzane w małych ilościach – mówi Lidia Trawińska.

- Bardzo ważnym etapem jest też oczyszczenie organizmu. W trakcie detoksykacji pije się herbatki ziołowe. Proponujemy też kuracje z użyciem specjalnych maszyn, np. do dializy jelita grubego – wyjaśnia.

Skóra prawdę powie

Niektórzy dietetycy zamiast badań na nietolerację polecają raczej standardowe testy alergiczne skórne lub z krwi wykonywane pod kontrolą alergologa. Alergie mogą bowiem powodować nagłe reakcje naszego organizmu. Wpływają na jego równowagę.

W przypadku testów skórnych część ciała na przedramieniu lub na plecach nakłuwa się specjalną igiełką i nakłada się krople preparatu zawierającego antygen. Taką metodą można badać nawet 100 antygenów.

W przypadku testów z krwi badania na poszczególne alergeny można wykonywać w panelach. Na przykład panel pokarmowy obejmuje najpopularniejsze produkty, które mogą nasz uczulać, np. orzechy, mleko, białko jaja kurzego, żółtko jaja kurzego, marchew, pomidor, dorsz, krewetka, brzoskwinia, jabłko i soja.

- Jeśli okaże się, że ktoś jest uczulony np. na pomidory, trzeba poszukać innych źródeł likopenu i beta-karotenu. Dietę urozmaicić można innymi warzywami – marchewką czy papryką – mówi Magdalena Jarzynka.

- Gorzej, jeśli dana osoba jest uczulona na całą gamę produktów, np. ma skazę białkową. Trzeba wtedy odstawić wszystkie produkty pochodzenia mlecznego, bo uczula białko mleka. Zamiennikiem mogą być napoje pochodzenia roślinnego, np. mleko ryżowe – dodaje.

Niechcianych alergenów można pozbyć się też przez odczulanie, które polega na przyjmowaniu określonych dawek alergenu, na który jesteśmy uczuleni.

Winna grupa?

Niektórzy przekonują też, że sukces w odchudzaniu gwarantuje odżywianie zgodnie z swoją grupą krwi. Podstawą takiej diety jest podział na trzy kategorie: bardzo zdrowe, neutralne i zabronione. Produkty z pierwszych dwóch grup można jeść bez ograniczeń. Każdej z grup krwi przypisano dodatkowo listę rzeczy powodujących chudnięcie i tycie. Podstawą diety jest przekonanie, że odziedziczyliśmy określone grupy krwi w genach po naszych przodkach i powinniśmy się odżywiać zgodnie ze swoją grupą. Dietetycy są jednak sceptyczni.

- Nie ma wiarygodnych badań naukowych, które potwierdzają wpływ grupy krwi na otyłość – twierdzi Magdalena Jarzynka z poradni Dietosfera. - Taka dieta wyklucza mnóstwo produktów. Po rezygnacji z nich mogą pojawić się niedobory, co jest niebezpieczne dla naszego zdrowia. A jeśli nawet powoduje ubytek masy ciała, to tylko dlatego, że pewne grupy produktów po prostu wyklucza. To automatycznie zmniejsza ilość jedzenia – zaznacza.

Jeszcze więcej o zdrowiu, urodzie i modzie znajdziesz w serwisie uroda.zyciewarszawy.pl

uroda.zyciewarszawy.pl