r e k l a m a

Huta nie dla muzeum

Piotr Szymaniak 10-03-2010, ostatnia aktualizacja 11-03-2010 14:24

Muzeum Kolejnictwa w Hucie Warszawa? Taki pomysł lansują mieszkańcy i władze Bielan. Oprócz lokomotyw można by tam oglądać jeszcze inne stare pojazdy zgromadzone przez Muzeum Motoryzacji czy Klub Miłośników Komunikacji Miejskiej.

autor: Kuba Kamiński
źródło: Fotorzepa

– Jeśli tylko Huta dogada się z Urzędem Marszałkowskim, to powitamy Muzeum Kolejnictwa z otwartymi ramionami – mówi Zbigniew Dubiel, burmistrz Bielan. – To jeszcze lepsza lokalizacja niż obecna. Przecież przy Towarowej praktycznie nie ma gdzie zaparkować, a tutaj nie dość, że mamy olbrzymi parking P&R, to jeszcze metro i pętlę tramwajową. Chodzi o nieużywaną od blisko dziesięciu lat halę leżącą w południowo-zachodniej części terenu, który obecnie zajmuje huta.

Teraz dyrekcja zamierza budynek sprzedać lub wydzierżawić. – Obiekt ma 2,5 hektara i dochodzą do niego tory. Chcielibyśmy przeznaczyć go na cele kulturalno-społeczne – mówi Ewa Karpińska, rzeczniczka huty ArcelorMittal.

Ferdynand Ruszczyc, dyrektor Muzeum Kolejnictwa, oglądał już nawet to miejsce i wyraził wstępne zainteresowanie.

Jednak w trwających od miesięcy negocjacjach PKP z Urzędem Marszałkowskim wciąż nie ustalono, kto wyłoży pieniądze na nową siedzibę Muzeum Kolejnictwa.

– Wskutek braku funduszy musimy ciąć zaplanowane inwestycje, tym bardziej nie ma mowy o nowych wydatkach – dodaje Marta Milewska, rzeczniczka Urzędu Marszałkowskiego. I dodaje: – Najlepszą lokalizacją muzeum jest ta obecna, przy ul. Towarowej. Jeśli PKP nie chcą u siebie placówki, to powinny wskazać alternatywną lokalizację. To nie jest Muzeum Kolejnictwa na Mazowszu, tylko kolei w ogóle.

– My zaproponowaliśmy przekazanie działki przy ul. Grodzieńskiej – odpowiada Michał Wrzosek, rzecznik PKP. Samorząd województwa twierdzi, że ta działka na Pradze jest za mała.

PKP chcą przenieść muzeum z Towarowej, by uwolnić teren pod inwestycje komercyjne. Czy nie dałoby się połączyć tych dwóch funkcji? – Wszystko zależy od potencjalnego inwestora, który zechce tam budować – mówi Wrzosek i dodaje, że działająca tam placówka nie ułatwia jego znalezienia.

Życie Warszawy