Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

IPN uczy, jak odnaleźć bohaterów

Marek Kozubal 12-10-2017, ostatnia aktualizacja 12-10-2017 09:33

Uczniowie poznają tajniki pracy grup poszukiwawczych, które działają w Instytucie Pamięci Narodowej.

W latach 2012–13 na Łączce trwały prace badawcze. Niedługo będą mogły być wznowione.
autor: Krzysztof Skłodowski
źródło: Fotorzepa
W latach 2012–13 na Łączce trwały prace badawcze. Niedługo będą mogły być wznowione.

Uczniowie 20 mazowieckich szkół mają możliwość poznania specyfiki pracy antropologów, archeologów i genetyków, którzy w całej Polsce szukają miejsc tajnych pochówków żołnierzy podziemia niepodległościowego.

W środę ruszył projekt edukacyjny IPN „Łączka i inne miejsca poszukiwań". Z informacji, które otrzymaliśmy od Kamili Sachnowskiej z Instytutu, uczestniczy w nim ok. 120 uczniów.

Będzie on realizowany do kwietnia przyszłego roku. Związany jest z prowadzonymi przez IPN od kilku lat poszukiwaniami miejsc pochówku ofiar reżimów totalitarnych, głównie zbrodni komunistycznych.

Prof. Krzysztof Szwagrzyk, wiceprezes IPN, w liście skierowanym do uczniów stwierdził, że „zaprezentowanie procesu poszukiwań i sylwetek odnalezionych nie tylko pozwoli uczniom na poznanie ciekawych unikalnych działań interdyscyplinarnego zespołu naukowców, ale może być przeżyciem kształtującym empatię wobec ofiar systemu komunistycznego, odpowiedzialność za swoje czyny, poszanowanie dla życia ludzkiego i nakazów kultury i religii dotyczących grzebania umarłych".

Program obejmuje spotkania z naukowcami, ale także m.in. wizytę w miejscu, gdzie takie poszukiwania będą się odbywały. Podsumowaniem działań uczniów mają być krótkie etiudy filmowe poświęcone „niewinnie straconym w latach 1944–1956 i poszukiwaniom ich miejsc pochówków" – opisują organizatorzy. Filmy te zostaną pokazane w czasie uroczystego zakończenia projektu.

Program ten nawiązuje do „Łączki" na Cmentarzu Wojskowym na warszawskich Powązkach – miejsca, gdzie kilka lat temu rozpoczęły się prace poszukiwawcze ofiar bezpieki z lat 1948–1956. W ciągu kilku lat prac zespołu prof. Szwagrzyka odnaleziono tam szczątki kilkuset ofiar (ostatnie ekshumacje zostały zakończone w tym miejscu latem). Odnaleziono i zidentyfikowano m.in. szczątki mjr. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki", mjr. Hieronima Dekutowskiego „Zapory", dowódcy Narodowych Sił Zbrojnych ppłk. Stanisława Kasznicy.

W czasie ostatnich prac poszukiwawczych naukowcy wspierani przez wolontariuszy znaleźli ok. 1300 ludzkich kości. Teraz prowadzone są badania genetyczne, aby je przyporządkować do ofiar zbrodni komunistycznych. Do dzisiaj nie udało się zidentyfikować m.in. gen. Augusta Emila Fieldorfa „Nila", rotmistrza Witolda Pileckiego czy płk. Łukasza Cieplińskiego.

W poprzednich latach poszukiwaniami zajmował się niewielki zespół kierowany przez prof. Krzysztofa Szwagrzyka. Dopiero od tego roku został on znacznie rozbudowany. We wszystkich oddziałach terenowych IPN powstały takie grupy, działa też Wydział Kresowy, którego zadaniem jest poszukiwanie miejsc pochówków Polaków m.in. na Litwie, Białorusi oraz Ukrainie.

W ostatnich dniach Biuro Poszukiwań i Identyfikacji IPN prowadziło działania w wielu regionach kraju. Kilka dni temu rozpoczęło np. badania archeologiczne w lasach turzańskich położonych koło Sokołowa Małopolskiego na Podkarpaciu.

W lecie i na jesieni 1944 r. w pobliskiej wsi Trzebuska funkcjonował obóz Wojennego Trybunału I Frontu Ukraińskiego Armii Czerwonej, w którym funkcjonariusze NKWD przetrzymywali m.in. żołnierzy polskiego podziemia niepodległościowego (m.in. gen. Władysława Filipkowskiego, komendanta obszaru lwowskiego AK, wraz ze sztabem). Zapadały tam wyroki śmierci. Skazani przewożeni byli do lasów koło wsi Nienadówka oraz Turza i tam zabijani strzałem w tył głowy bądź przecięciem naczyń krwionośnych szyi. Od 1980 r. tajemnicę mordu w lesie turzańskim badała grupa działaczy Solidarności. Już w 1990 r. znaleziono tam 17 szkieletów, ale naukowcy podejrzewają, że w tym miejscu może być pochowanych znacznie więcej osób.

Kilka dni temu zostały też zakończone prace ekshumacyjne na cmentarzu przy ul. Unickiej w Lublinie. Eksperci znaleźli tam szczątki trzech osób. Prawdopodobnie zostały zamordowane na zamku w Lublinie. Z kolei w Sowiej Woli w Kampinoskim Parku Narodowym IPN znalazł szczątki żołnierza polskiego z wojny obronnej 1939 roku.

"Rzeczpospolita"