Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Rośnie popyt na droższe mieszkania

Adam Roguski 13-11-2017, ostatnia aktualizacja 14-11-2017 10:55

Polacy się bogacą i mają coraz większe wymagania

W City Link za mkw. trzeba zapłacić o 1/3 powyżej średniej dla Warszawy
źródło: materiały prasowe
W City Link za mkw. trzeba zapłacić o 1/3 powyżej średniej dla Warszawy
W River Point ceny są wyższe o 60 proc. od średniej stawki dla Wrocławia
źródło: materiały prasowe
W River Point ceny są wyższe o 60 proc. od średniej stawki dla Wrocławia

Według szacunków firmy badawczej REAS ceny mieszkań wprowadzonych przez deweloperów do oferty na sześciu głównych polskich rynkach w III kwartale przekroczyły znacząco poziom z I kwartału 2009 r. Był to ostatni moment przed pokryzysową zapaścią na rynku mieszkaniowym i pikowaniem cen trwającym do przełomu lat 2012 i 2013. Silny wzrost obserwowany jest w Trójmieście, gdzie przeciętne ceny sięgnęły 8,61 tys. zł za mkw. (w samej Gdyni – 8,94 tys. zł). To poziom wyższy niż w Warszawie, gdzie za lokale wprowadzone w III kwartale firmy życzyły sobie średnio 8,49 tys. zł za mkw.

Z jednej strony deweloperzy muszą rekompensować sobie wyższe koszty wykonawstwa, materiałów i gruntów, ale analitycy REAS tłumaczą wzrost cen mieszkań także zmianą struktury oferty. Do sprzedaży wchodzi więcej mieszkań o wyższym standardzie i w lepszych lokalizacjach, bo na takie lokale rośnie popyt – wraz z bogaceniem się społeczeństwa.

Jakość kosztuje

W ofercie dużych deweloperów nie brakuje mieszkań z cenami wyraźnie wyższymi od średnich notowanych na danym rynku. Są też lokale z pięciocyfrowymi stawkami za metr kwadratowy.

Dom Development, który sprzedał najwięcej mieszkań w ciągu trzech kwartałów br., chociaż stawia na segment średni, w Warszawie oferuje Apartamenty Park Szczęśliwicki po stawce 13,5 tys. zł za mkw., a więc o ponad 60 proc. powyżej średniej warszawskiej (w III kwartale według danych REAS).

Ronson w Warszawie ma mieszkania po 11 tys. zł za mkw. w City Link na Woli i po 10,8 tys. w Novej Królikarni na Mokotowie – to odpowiednio o jedną trzecią powyżej przeciętnej stawki.

Atal w gdańskiej inwestycji Baltica Towers oczekuje 11 tys. zł za mkw., w przypadku krakowskich Apartamentów Przybyszewskiego liczy sobie 8,4 tys. zł, a w łódzkich Apartamentach Drewnowska 6,5 tys. zł. To odpowiednio 40, 20 i 24 proc. powyżej średniej.

Archicom w River Point we Wrocławiu nad Odrą oczekuje 10 tys. zł za mkw., 60 proc. więcej od średniej. Jeszcze wyższe stawki ma BPi Polska – na osiedlu Bulwary Książęce oczekuje nawet ponad 17 tys. zł, o ponad 170 proc. więcej, niż wynosi średnia.

J.W. Construction w Szczecinie sprzedaje apartamenty nawet po 15,8 tys. zł za mkw. – we flagowej inwestycji Hanza Tower.

Rynek się zmienia

– Zdecydowanie klienci coraz częściej zwracają uwagę na jakość budowanych mieszkań, szukają także wartości dodanych, nietypowych rozwiązań, ciekawej przestrzeni miejskiej. To naturalny etap rozwoju rynku związany z poprawiającą się sytuacją ekonomiczną Polaków – komentuje Radosław Bieliński, rzecznik Dom Development.

Mirosław Kujawski, członek zarządu LC Corp, podkreśla, że podobnie jak w przypadku segmentu popularnego, również rynek nieruchomości o podwyższonym standardzie znajduje się w fazie rozkwitu.

– Jest to związane z rosnącą zamożnością Polaków, większą świadomością kupujących, a w ślad za tym wyższymi oczekiwaniami w zakresie jakości produktu. Deweloperzy, widząc coraz większe zainteresowanie, przygotowują również więcej projektów dla tej grupy klientów, przez co oferta apartamentów stale się poszerza, a kupujący mają większy wybór niż jeszcze parę lat temu – mówi Kujawski.

– Czynnikiem, który ma największy wpływ na cenę mieszkania, jest lokalizacja. Za lokale w inwestycjach o atrakcyjnym położeniu klienci są w stanie zapłacić więcej. W związku z tym rośnie popyt na droższe osiedla, gwarantujące przyszłym mieszkańcom dogodną komunikację oraz dostęp do rozbudowanej infrastruktury społecznej – mówi Mateusz Juroszek, wiceprezes Atalu. – Klienci oczekują też coraz wyższej jakości, są bardziej wymagający podczas odbiorów lokali. Jednak w procesie zakupu mieszkania standard nie jest tak determinującym czynnikiem, jak lokalizacja – dodaje.

– Wyczuwalna jest tendencja wzrostu zapotrzebowania na duże mieszkania, w których maksymalnie efektywnie wykorzystano przestrzeń. Klienci zwracają też uwagę na jakość nabywanych mieszkań. Przychodząc do biura sprzedaży dobrze znają ofertę konkurencji. Niekiedy atuty lokalizacji mogą przeważyć nad zaletami jakości, jednak kiedy do wyboru są mieszkania w sąsiedztwie, to mieszkanie o wyższej jakości, choć droższe, może zostać wybrane – podkreśla Wojciech Smolak, dyrektor sprzedaży i marketingu w BPi Polska.

– Klienci coraz chętniej kupują nieruchomości apartamentowe we Wrocławiu, zarówno inwestycyjnie, jak i na własne potrzeby. Oczywiście wraz z ceną rosną oczekiwania klientów. Dotyczą samego planu mieszkania, obejmującego np. widoki z okien, wysokość sufitów, garderobę, dwie łazienki, jak i innych atutów inwestycji: lokalizacji czy standardu wykonania – mówi Tomasz Sujak, członek zarządu Archicomu. ©℗

"Rzeczpospolita"