Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Nowa technologia ułatwi parkowanie

Szymon Cydzik 03-12-2017, ostatnia aktualizacja 03-12-2017 14:20

Mobilne aplikacje pozwalające łatwiej znaleźć miejsca parkingowe albo wypożyczyć samochód.

W fazie testowej z Systemu Informacji Parkingowej w stolicy skorzystało 1000 osób
źródło: materiały prasowe
W fazie testowej z Systemu Informacji Parkingowej w stolicy skorzystało 1000 osób

W stolicy na 1000 mieszkańców przypada aż 921 samochodów. Daje to ponad 1,6 mln aut. Gdyby postawić je wszystkie obok siebie, zajęłyby 2460 boisk piłkarskich – wynika z raportu ZDG TOR „Rola polityki parkingowej w systemach transportowych ośrodków miejskich w Polsce", opublikowanego w październiku br. Ten sam dokument wskazuje również, że codziennie do stolicy wjeżdża i wyjeżdża po ok. 500 tys. pojazdów.

Strefa płatnego parkowania, i tak zresztą największa w kraju, liczy jednak zaledwie 29 500 miejsc. I choć stawki za postój są na najwyższym dopuszczanym przez ustawę poziomie (całodzienne parkowanie to koszt ponad 30 zł), to często bardzo trudno znaleźć wolne miejsce. Sama liczba wydanych abonamentów w strefie płatnego parkowania niestrzeżonego przekroczyła już liczbę miejsc parkingowych. Szukający ich kierowcy krążą po okolicy, generując – według autorów raportu – aż 30 proc. ruchu na terenie miast, a to przekłada się na większe korki. W korkach zaś samochody emitują dodatkowe spaliny, a kierowcy niepotrzebnie tracą czas.

Dlatego warszawski Zarząd Dróg Miejskich przygotował rozwiązanie, które ułatwi kierowcom znalezienie miejsca na parkingu. – W ubiegłym roku w okresie wrzesień–grudzień testowaliśmy System Informacji Parkingowej – mówi Mikołaj Pieńkos, p.o. naczelnika wydziału komunikacji społecznej. – Na pl. Konstytucji umieszczono bezprzewodowe czujniki bezpośrednio w nawierzchni miejsc parkingowych, a na parkingu przed Dworcem Centralnym wykorzystanie miejsc monitorowały kamery zainstalowane na latarni.

Dostępność miejsc parkingowych można było sprawdzać za pomocą aplikacji mobilnej SmartParking oraz strony internetowej. Po uruchomieniu aplikacji pojawiała się mapa miasta z widoczną liczbą wolnych miejsc postojowych. Aby wyświetlić poszczególne parkingi, należało kliknąć w kółko z liczbą wolnych miejsc. Następnie można było wybrać interesujący nas parking i sprawdzić dokładną lokalizację wolnego miejsca postojowego.

– Z aplikacji w fazie testów skorzystało ponad 1000 osób. Skuteczność wyniosła 98 proc. w najgorszych warunkach pogodowych – wskazuje Pieńkos. – Obecnie prowadzony jest dialog techniczny mający przygotować procedurę objęcia systemem e-parkowania całej strefy płatnego parkowania w Warszawie – dodaje.

Ale to jedynie połowiczne rozwiązanie problemu. Kluczem do rozładowania korków jest bowiem ograniczenie liczby samochodów w mieście. Badanie przeprowadzone na zlecenie Ubera wykazało, że 86 proc. warszawiaków chciałoby, aby na ulicach było mniej samochodów. Z kolei cytowany już raport TOR wykazał, że auta stoją bezużytecznie na parkingach przez 96 proc. doby.

Nie wszystkich kierowców da się jednak namówić na wybór innego środka komunikacji. Wyjściem z tej sytuacji mogą być nowoczesne rozwiązania z zakresu tzw. ekonomii współdzielenia – carsharing (wynajmowanie samochodu na określony czas) lub ridesharing – zamawianie samochodu z kierowcą w razie potrzeby. Dzięki temu kilka osób może jeździć jednym autem, a po skończonym kursie nie stoi ono bezczynnie, ale może być wykorzystane przez innego użytkownika.

W Warszawie już teraz dostępne są aplikacje oferujące usługi obu typów, jednak miasto organizuje przetarg na kolejną – koncesjonowaną przez władze samorządowe. – To oznacza, że miasto nie będzie płacić za usługę, lecz jedynie zaoferuje wsparcie firmy prywatnej (np. ulgą za parkowanie) – mówi Michał Pieńkos. – Obecnie czekamy na uchwałę Rady Warszawy, która określi zasady wsparcia carsharingu przez miasto. Po tej uchwale zaprosimy firmy do składania ofert – dodaje.

W ramach usługi dostępnych ma być od 300 do 500 samochodów do wypożyczenia. Podstawowymi kryteriami oceny ofert mają być cena usługi dla użytkowników, jakość i funkcjonalność oferowanego systemu oraz termin uruchomienia usługi.

Carsharing i ridesharing, prócz tego, że ograniczają liczbę samochodów w mieście i pozwalają bardziej efektywnie je wykorzystać, są też przydatne dla osób sporadycznie korzystających z samochodu. Nie mając własnego auta, nie trzeba bowiem ponosić opłat związanych z jego utrzymaniem, tankowaniem czy naprawami.

"Rzeczpospolita"