Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Elektryzujące zakupy miast

Adam Woźniak 07-12-2017, ostatnia aktualizacja 07-12-2017 11:00

Samorządy szykują w przyszłym roku rekordowe inwestycje w autobusy na prąd. A do ich produkcji przymierza się nawet produkujące kotły dla energetyki Rafako.

źródło: materiały prasowe
Wśród ekologicznych napędów autobusów miejskich liczba elektrycznych rośnie teraz najszybciej
źródło: Rzeczpospolita
Wśród ekologicznych napędów autobusów miejskich liczba elektrycznych rośnie teraz najszybciej

Rynek ekologicznych autobusów rozkręca się coraz szybciej. Jak wynika z danych Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego (PZPM) i branżowej firmy analitycznej JMK, tylko w pierwszych dziesięciu miesiącach 2017 roku łączna liczba zarejestrowanych w Polsce nowych autobusów z napędem elektrycznym, hybrydowym lub na gaz CNG zwiększyła się w porównaniu z całym ubiegłym rokiem przeszło dwukrotnie. Zmiany te dotyczą segmentu autobusów miejskich: – Zarówno wśród autobusów turystycznych, jak i międzymiastowych oraz minibusów dominuje napęd diesla i nic nie wskazuje, aby w najbliższym czasie miało się to zmienić – zaznacza Jakub Faryś, prezes PZPM.

Będzie ekologiczniej

Jednak wśród operatorów miejskiego transportu ekologiczne rozwiązania stają się coraz popularniejsze dzięki unijnym funduszom i antysmogowym strategiom wprowadzanym przez samorządy.

– Coraz większą popularność w Polsce zaczyna zyskiwać napęd elektryczny – dodaje Faryś. Według Aleksandra Kiereckiego, szefa autobusowego serwisu InfoBus.pl, obecnie w polskich miastach zarejestrowanych jest 89 autobusów na prąd. Najwięcej w Krakowie – 26. Warszawa z liczbą 21 autobusów jest dopiero na trzecim miejscu, a wyprzedza ją niespełna 100-tysięczne Jaworzno z 24 elektrobusami. Pozostałe cztery miasta – Lublin, Ostrołęka, Inowrocław oraz Polkowice, zarejestrowały po dwie sztuki. Ale to początek.

– Prawdziwy boom na elektrobusy w naszym kraju nadejdzie w przyszłym roku, kiedy swoje pojazdy odbierze Zielona Góra – twierdzi Kierecki. Stolica Lubuskiego 22 listopada podpisała spektakularny kontrakt: kupi 47 elektrobusów od Ursusa. To największy w Polsce i jeden z największych tego rodzaju zakupów w Europie. – Od wielu miesięcy pracujemy nad projektem związanym ze zmniejszeniem emisji dwutlenku węgla w mieście. Jednym z naszych rozwiązań jest dostawa niskoemisyjnych autobusów – mówi Janusz Kubicki, prezydent Zielonej Góry. Po zrealizowaniu kontraktu ok. 60 proc. zielonogórskiego taboru będą stanowić pojazdy na prąd.

Także w listopadzie przetarg na dostawę dziesięciu 12-metrowych elektrobusów rozstrzygnął na korzyść Ursusa Szczecinek. Nieco wcześniej umowę na dostawę dziesięciu autobusów elektrycznych podpisał z Solarisem Rzeszów. Producent z wielkopolskiego Bolechowa dostarczy tam pojazdy typu 12 Urbino Electric. Będą one ładowane poprzez tzw. pantograf odwrócony, umieszczony na ładowarce i obniżający się do dachu pojazdu.

Elektryczny boom

W latach 2018–2020 na ulicach polskich miast pojawi się kolejnych 339 autobusów elektrycznych, których dostawy są w trakcie realizacji, na etapie przetargu lub pozyskiwania dofinansowania. – W 2018 roku spodziewamy się potężnego przetargu MZA Warszawa na zakup 130 przegubowych autobusów elektrycznych. Te liczby pokazują, że napędy alternatywne przestają być w Polsce niszą i zaczynają realnie wpływać na kształt rynku – stwierdza Kierecki.

Inwestycje samorządów w elektryczny transport napędzają fundusze UE. Podpisane w październiku w Ministerstwie Rozwoju umowy z samorządami na dostawy łącznie 200 autobusów, w tym 177 elektrycznych, warte były 700 mln zł, przy czym prawie 351 mln zł wyniosło dofinansowanie z programu „Infrastruktura i środowisko". W rozwijanie elektrycznego transportu angażuje się także Narodowe Centrum Badań i Rozwoju: plany związane z realizacją jego projektów zakładają pojawienie się 547 elektrobusów w latach 2019–2022.

Nowe miejsca pracy

Rząd liczy, że program rozwijający elektryczny transport publiczny przyniesie z jednej strony pozytywne efekty środowiskowe, z drugiej przyczyni się do zwiększenia tempa rozwoju polskiej gospodarki. Program elektromobilności zakłada, że w Polsce uda się zbudować rynek autobusów elektrycznych wart ok. 2,5 mld zł rocznie. Miałby się przyczynić do powstania ok. 5 tys. miejsc pracy. Duże znaczenie będzie miało wykorzystanie doświadczeń działających w Polsce producentów: autobusy elektryczne buduje nie tylko Solaris i Ursus, ale także Volvo i MAN.

Na intratny biznes w tej branży zaczyna liczyć coraz więcej firm, nie tylko związanych z motoryzacją czy transportem. Ostatnio o pracach nad projektem autobusu elektrycznego poinformował nawet producent kotłów dla energetyki – Rafako. Spółka zakłada uruchomienie produkcji krótkiego autobusu lub sprzedaż całego projektu. ©℗

"Rzeczpospolita"