r e k l a m a

Kosmiczne czujniki w asfalcie na pl. Wilsona

Konrad Majszyk 29-10-2008, ostatnia aktualizacja 30-10-2008 20:12

W sercu Żoliborza trwają testy bezprzewodowego systemu wykrywania pojazdów. W ich tle toczy się walka o to, kto zarobi fortunę na systemie sterowania ruchem.

autor: Jakub Ostałowski
źródło: Fotorzepa

Na placu Wilsona drogowcy wywiercili ponad 40 otworów o średnicy 7 cm. W każdym umieścili magnetyczny sensor z nadajnikiem i baterią niklowo-kadmową, która powinna wytrzymać bez wymiany dziesięć lat. Każdy taki czujnik jest wart 2 tys. zł.

Sensory rejestrują ruch pojazdów i rozpoznają, czy jedzie rower, samochód osobowy czy ciężarówka z naczepą. Czujniki dostarczają dane programowi sterującemu ustawieniem świateł, który dzięki temu może dostosowywać cykl do natężenia ruchu. Są to najbardziej zaawansowane technologicznie urządzenia tego typu w stolicy.

– Sensory drogą radiową komunikują się z odbiornikami znajdującymi się na latarniach – mówi rzecznik Zarządu Dróg Miejskich Adam Sobieraj. – Dzięki temu nie trzeba rozkopywać jezdni, by zamontować kable, ani wykonywać czasochłonnego projektu elektrycznego – wyjaśnia. Takie urządzenia znajdują się też przy ul. Kasprowicza, a w ciągu najbliższych dni drogowcy chcą je zainstalować przy Rembielińskiej.

Zbierane przez czujniki dane mogą służyć jako precyzyjna informacja o korkach. Urządzenia współpracują z systemem wideodetekcji, czyli kamerami nad skrzyżowaniami.

To program pilotażowy, który potrwa do wiosny 2009 roku. System dostarczyła holenderska firma Peek Traffic, czyli konkurent niemieckiego Siemensa w inżynierii ruchu.

Według naszych informacji, drogowcy szukają alternatywy dla niemieckiego koncernu po perturbacjach z inauguracją pierwszego etapu systemu zarządzania ruchem (patrz ramka). W tym roku system Siemensa zaczął działać w Al. Jerozolimskich, na Wisłostradzie i Powiślu. Efekt – korki urosły, a komunikacja miejska została uprzywilejowana nieznacznie. Na rozszerzenie systemu o kolejny obszar ratusz zarezerwował w budżecie na przyszły rok 41,6 mln zł. Przetarg ma zostać ogłoszony wiosną.

KŁOPOTY Z SYSTEMEM

Pierwszy etap systemu sterowania ruchem – na 37 skrzyżowaniach w centrum – kosztował 34 mln zł. UE miała dołożyć do tej inwestycji 20 mln zł. Dotacja jest zagrożona z powodu opóźnienia. ZDM nałożył za to na Siemensa 4 mln zł kar. Według koncernu, współwinnym jest miejski inżynier ruchu.

Dodaj swoją opinię...

Życie Warszawy



-->