r e k l a m a

Autobusy: nowe utknęły, a stare znów się palą

Konrad Majszyk 29-10-2009, ostatnia aktualizacja 30-10-2009 08:25

Opóźnia się dostawa 91 nowych autobusów. Zamiast tego MZA reanimują 53 stare jelcze i neoplany.

autor: Marcin Gałuszko
źródło: TVP Warszawa

Oferty koncernów zainteresowanych wyprodukowaniem dla Warszawy 16 niskopodłogowych autobusów mieliśmy poznać wczoraj. Ale Miejskie Zakłady Autobusowe przełożyły ich otwarcie na listopad.

– Komisja przetargowa podjęła tę decyzję z powodu licznych pytań oferentów – mówi rzecznik MZA Adam Stawicki.

Gaśnice i język Braille’a

Spółka poszukuje krótkich pojazdów – o długości od 9,5 do 10,5 m (to tzw. klasa midi). Muszą być wyposażone w system samogaszący w komorach silnika. To wymóg po serii pożarów, które trapią miejski tabor. Jak podała TVN Warszawa, wczoraj znowu dymił się solaris linii 155. Według MZA, to efekt zablokowanych hamulców.

Zakład zażądał też dla pasażerów klimatyzacji, elektronicznej informacji pasażerskiej (bocznych tablic i ekranów LCD pod sufitem) oraz automatów biletowych. Miejska spółka robi też ukłon w stronę niewidomych – w środku znajdą się oznaczenia w języku Braille’a (np. przystanek na żądanie).

Taki autobus kosztuje od 500 do 600 tys. zł. Największe szanse na kontrakt ma producent, który zaproponuje najniższą cenę. Krótkie pojazdy ma w swojej ofercie większość autobusowych koncernów obecnych na polskim rynku, m.in. MAN, Mercedes, Polskie Autobusy, Scania, Solaris i Volvo.

Reanimacja neoplanów

Opóźnia się też przetarg na 75 dłuższych autobusów – od 15 do 18 m. Prezes MZA Mieczysław Magierski obiecywał, że zostanie ogłoszony do końca sierpnia. Jaka jest nowa data? Wciąż nie została ustalona.

MZA próbują za to reanimować starsze pojazdy. Dzisiaj podpiszą umowę na remont 32 neoplanów i 21 jelczy z lat 90. ub. wieku. Pojazdy dostaną nową blacharkę, a we wnętrzu: wykładziny, fotele i płyty podłogowe. Wcześniej MZA przeprowadziły w nich remonty silników i wymiany skrzyni biegów.

Miejska spółka posiada 1,5 tys. autobusów, z czego po mieście jeździ w godzinach szczytu ponad 1,1 tys. Grubo ponad 300 z nich to wciąż jednak przestarzałe ikarusy. Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz obiecała, że do Euro 2012 wszystkie ikarusy znikną z ulic.

Dodaj swoją opinię

Życie Warszawy



-->