Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Zakup wagi dla tirów – misja niewykonalna

Konrad Majszyk, Robert Biskupski 02-03-2010, ostatnia aktualizacja 03-03-2010 10:00

Suchej nitki nie zostawiła Najwyższa Izba Kontroli na Zarządzie Dróg Miejskich. Zarzuty: zaniedbanie ważenia tirów i napraw jezdni oraz nieumiejętność gospodarowania pieniędzmi.

autor: Seweryn Sołtys
źródło: Fotorzepa

Treść tzw. wystąpienia pokontrolnego NIK opublikowała w lutym. Wcześniej w działalności ZDM znalazła pięć zaniedbań, które nakazała naprawić. Kolejna kontrola wykazała, że aż z czterema drogowcy nic nie zrobili.

ZDM nie udało się kupić przenośnych wag do sprawdzania ciężaru dewastujących ulice tirów. W 2008 roku ogłoszono co prawda przetarg, ale nie wpłynęła żadna oferta. W 2009 roku drogowcy w ogóle zrezygnowali z zakupu. – Podejmowane w tym zakresie działania ZDM były mało skuteczne – napisał w raporcie dyrektor Krzysztof Wierzejski z NIK.

Drogowcy nie wykonali też stanowisk do ważenia przy ul. Łopuszańskiej i Przyczółkowej, o które od lat apeluje Inspekcja Transportu Drogowego. – W naszym budżecie zabrakło na to pieniędzy – tłumaczy rzeczniczka ZDM Urszula Nelken.

NIK wytyka jednak drogowcom, że nie wykorzystali pieniędzy zaplanowanych na utrzymanie dróg i mostów. Dla przykładu: do 30 listopada ub. roku ZDM wykorzystał tylko 70 proc. zaplanowanych środków (zostało niewykorzystanych 6o mln zł). Drogowcy tłumaczą to oszczędnościami w przetargach i powolnym spływaniem faktur.

– Stanowiska dla wag powstaną do końca tego roku. 10 marca otworzymy oferty w nowym przetargu – obiecuje Urszula Nelken.

Według NIK, ZDM nie usunął też usterek, które znaleziono podczas kontroli w 2008 roku, m.in. na Marszałkowskiej studzienki deszczowe wciąż są zapadnięte, a przy rondzie Starzyńskiego straszą krzywe chodniki i zatoki autobusowe. Za część tych napraw odpowiada jednak wydzielona z ZDM instytucja: Zarząd Miejskich Inwestycji Drogowych.

W ciągu 30 dni ZDM ma poinformować NIK, w jaki sposób wykorzysta wnioski pokontrolne.

Dodaj swoją opinię

Życie Warszawy

Najczęściej czytane