Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Grzywna za jazdę bez biletu i próbę ucieczki

NS 27-06-2011, ostatnia aktualizacja 28-06-2011 11:29

300 zł musi zapłacić gapowicz, który nie chciał pokazać kontrolerom dokumentu i próbował uciec. To pierwszy taki wyrok, a toczy się jeszcze kilkadziesiąt spraw.

Kontrolerzy mają coraz więcej uprawnień, a gapowicze mogą zostać ukarani wysoką grzywną
autor: Jakub Ostałowski
źródło: Fotorzepa
Kontrolerzy mają coraz więcej uprawnień, a gapowicze mogą zostać ukarani wysoką grzywną

Jazda bez biletu nie popłaca. 5 maja przekonał się o tym Piotr G. Mężczyzna wsiadł pod teatrem Komedia do autobusu linii 116. Długo podróżą się nie cieszył, po kilku minutach podeszli do niego kontrolerzy. Jednak zamiast dać się spisać, pasażer odmówił pokazania dokumentów.

Kontrolerzy wyprosili więc gapowicza na przystanku przy metrze Marymont, by tam poczekać na wezwany przez nich patrol policji. Piotr G. postanowił im uciec.

I tu pasażer popełnił błąd. – Bo od 1 marca obowiązuje znowelizowana ustawa prawo przewozowe i kontrolerzy mają obowiązek zatrzymać siłą pasażera, jeśli ten nie chce poczekać na policję, która ustali jego tożsamość – mówi Andrzej Skwarek z Zarządu Transportu Miejskiego.

– Wcześniej kontrolerzy nie mieli takich uprawnień i stosowali różne sztuczki, np. zagadywali gapowicza do czasu pojawienia się policji bądź blokowali drzwi, uniemożliwiając mu wyjście z pojazdu.

Za odmowę okazania dokumentu kontrolerom i próbę ucieczki z miejsca zdarzenia sąd wymierzył 22-latkowi karę 300 zł grzywny.

W tej sprawie gapowicz i tak może mówić o wyjątkowym szczęściu, bo wymiar sprawiedliwości potraktował go w miarę łagodnie. Za te wykroczenia policja może ukarać mandatem do 500 zł, a sąd – grzywną w wysokości nawet 5 tys. zł.

– No, i oczywiście nadal musi zapłacić karę 150 zł za jazdę bez ważnego biletu – dodaje Skwarek. – Obecnie, na policji i w sądach, toczy się kilkadziesiąt spraw przeciwko pasażerom, którzy nie zastosowali się do poleceń kontrolera. W wielu przypadkach do prokuratury trafiło także zawiadomienie o znieważeniu bądź naruszeniu nietykalności pracownika ZTM jako funkcjonariusza publicznego – dodaje Skwarek.

Dodaj swoją opinię.

Życie Warszawy