Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Cicho po Trakcie Królewskim

Marek Kozubal 30-07-2017, ostatnia aktualizacja 30-07-2017 00:00

Samorządy stawiają na ekologiczny transport. I dobrze, będzie cicho i czysto. To także szansa na rozwój rodzimego rynku motoryzacyjnego, a także zwiększenia zatrudnienia.

Nowe autobusy
źródło: MZA
Nowe autobusy

Zdaniem ekspertów 2017 r. będzie okresem sporego wzrostu rynku autobusów elektrycznych. Niewątpliwie do liderów zakupowych takich pojazdów będzie należała Warszawa. W przyszłym roku po stołecznych ulicach będzie jeździło 30 elektrycznych autobusów, a w 2020 r. już 160.

Niedawno została podpisana umowa na dostawę takich samochodów. Dziesięć ekologicznych pojazdów wyprodukuje spółka Solaris Bus and Coach z Bolechowa. Stolica już sześć lat temu zakupiła cztery autobusy hybrydowe, a dwa lata temu na Trakt Królewski wyjechały pierwsze pojazdy elektryczne.

Niskopodłogowe, 12-metrowe autobusy zostaną wyposażone w klimatyzację, system monitoringu, automaty biletowe. Będą dostosowane do ładowania akumulatorów za pomocą pantografów z ładowarek napowietrznych umieszczanych na pętlach autobusowych (docelowo ma być ich 19 na terenie miasta, pierwsza powstała przy ul. Spartańskiej).

Bez dwóch zdań stolica wyznacza nie tylko polskie, ale też ogólnoeuropejskie trendy w komunikacji miejskiej. Bo do 2027 r. chce wprowadzić do ruchu 800 nowych autobusów. W większości mają być to pojazdy nisko- i bezemisyjne, czyli hybrydowe, gazowe i właśnie elektryczne.

Najbliższe plany to nie tylko odbiór dziesięciu elektrobusów, ale też testy przegubowego autobusu elektrycznego, uruchomienie na jesieni kolejnych dwóch ładowarek na ul. Spartańskiej i jeszcze w tym roku ogłoszenie przetargu na budowę dziesięciu punktów ładowania ulicznego. Miejska spółka autobusowa będzie premiowała u dostawców stosowanie rozwiązań proekologicznych, takich jak panele fotowoltaiczne na dachach autobusów czy rekuperacja – co pozwala na zmniejszenie zużycia oleju napędowego. Chce też inwestować w energooszczędne zajezdnie.

Oddział przy ul. Woronicza wyposażony jest już w elektrownię słoneczną z 290 panelami fotowoltaicznymi, system ładowarek do obsługi elektrobusów i energooszczędne ledowe oświetlenie. W najbliższych latach tak nowoczesna zajezdnia ma być też przy ul. Redutowej.

Zdaniem ekspertów 2017 r. będzie okresem sporego wzrostu na rynku autobusów elektrycznych. Zamawiane będą nie tylko przez duże miasta, takie jak Warszawa czy Rzeszów, ale także przez mniejsze, np. Wrześnię czy Środę Śląską. Jaworzno chce elektrobusami zastąpić połowę obecnej miejskiej floty. W tym roku samorządowcy z całego kraju odbiorą od 20 do 30 elektrobusów. To zaś podwoi liczbę tych, które woziły pasażerów w 2016 r.

Działania te są zbieżne z realizacją rządowego programu rozwoju elektromobilności. Według prognoz Polskiego Funduszu Rozwoju (o czym pisaliśmy w „Rzeczpospolitej") za pięć lat w polskich miastach będzie jeździć ok. 1000 autobusów na prąd. A ich produkcja mogłaby się przyczynić do zbudowania rynku o wartości ok. 2,5 mld zł rocznie, który dałby ok. 5 tys. miejsc pracy.

Rozwój, napędzany przez samorządy, widoczny jest już dzisiaj. Wzrasta produkcja autobusów elektrycznych. Jest szansa, że zawojują one także rynki zagraniczne.

Rząd słusznie liczy, że program rozwijający rynek elektrycznych autobusów nie tylko przyniesie dobre efekty dla środowiskowe, ale też przyczyni się do zwiększenia tempa rozwoju gospodarki.

Nie można jednak zapominać, że w rozwijaniu elektromobilności kluczowa jest rozbudowa sieci ładowarek. Te zaś nie tylko powinny być budowane w autobusowych zajezdniach, ale – przy założeniu także stopniowego zwiększania się liczby samochodów osobowych – na ulicach miast.

A z tym jest wyjątkowo słabo.

"Rzeczpospolita"