Policyjny pościg w centrum miasta
Jadące pod prąd volkswagena polo, pościg za nim, zderzenie w Alejach Jerozolimskich i w konsekwencji dwóch rannych policjantów - to sceny, jakie rozegrały się w czwartkowy wieczór w centrum Warszawy.
Minęła godzina 21.30, kiedy policjanci z wydziału ruchu drogowego stołecznej Policji zauważyli jadący pod prąd Alejami Jerozolimskimi samochód.
Nie reagował na żadne sygnały
Funkcjonariusze natychmiast postanowili zatrzymać do kontroli pojazd, którego kierowca stwarzał olbrzymie zagrożenie dla innych uczestników ruchu.
Policyjne motocykle ruszyły za volkswagenem. Kierujący samochodem młody mężczyzna nie reagował na żaden z sygnałów nakazujących mu zatrzymanie pojazdu. W pewnym momencie auto skręciło w ulicę Żelazną. Na skrzyżowanie ze Złotą samochód wjechał przy czerwonym świetle, uderzając w inny pojazd. Na skutek zderzenia nikt nie odniósł obrażeń.
Kierowca volkswagena nie zatrzymał się, ale natychmiast ruszył dalej. Przed ulicą Prostą mężczyzna wjechał samochodem na chodnik i jechał nim równolegle do drogi. Potrącił policjanta, bo blokował mu drogę.
Motocykliści z drogówki cały czas byli tuż za uciekającym autem. W tym samym czasie w pobliże miejsca, gdzie miał miejsce policyjny pościg, zbliżały się kolejne radiowozy. Jeden z nich zablokował zjazd z chodnika przy ulicy Twardej.
Uciekający samochód uderzył w radiowóz, a następnie jego kierowca próbując wycofać auto potrącił policyjnego motocyklistę, który blokował mu drogę z tyłu.
Nie mogąc przejechać przez przewrócony motocykl, mężczyzna chciał ponownie ruszyć do przodu. W tym samym czasie do volkswagena podbiegał drugi z motocyklistów. Auto ruszając uderzyło w policjanta.
Był trzeźwy
Siedzący za kierownicą vw Michał P. nie miał już szans na dalszą ucieczkę. Po chwili 27-latek został wyciągnięty zza kierownicy i obezwładniony. W trakcie zatrzymania mężczyzna był bardzo agresywny i arogancki. Badanie alkomatem wykazało, że był trzeźwy.
Policjanci, których potrącił Michał P. zostali odwiezieni do szpitala.Jeden z nich z obrażeniami nóg i rąk oraz kręgosłupa szyjnego po opatrzeniu przez lekarzy został zwolniony do domu. Drugi z ogólnymi potłuczeniami oraz urazem brzucha i kręgosłupa natychmiast został przewieziony do szpitala.
Michał P. został przewieziony do policyjnego aresztu. Prowadzący postępowanie funkcjonariusze ustalają, co było powodem jego zachowania i ucieczki.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.




DRUKUJ
WYŚLIJ
Kup artykuł
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON