r e k l a m a

Zoll: po pracy w kamieniołomie nie będą już rozrabiać

blik 03-09-2008, ostatnia aktualizacja 27-10-2008 16:55

Andrzej Zoll, prof. prawa karnego, były prezes Trybunału Konstytucyjnego oraz były rzecznik praw obywatelskich.

We wtorek policja zatrzymała 750 kibiców. Usłyszeli zarzut udziału w nielegalnym zgromadzeniu. Czy tak można dobrze walczyć z pseudokibicami?

Andrzej Zoll: Policja nie może rozkładać rąk i nie reagować na zachowania pseudokibiców, ale nie może być też tak, że automatycznie jest ścigany każdy, kogo złapano w okolicy. Wina każdej osoby powinna być udokumentowana. Przeciw bandytom ze stadionów trzeba występować ostro, bo to chuligaństwo musi być opanowane. Jestem za tym, żeby bardzo konsekwentnie postępować z bandytami. W końcu policja dysponuje świetnymi środkami technicznymi, ma nagrania, łatwo może identyfikować prowodyrów. A sądy powinny skazywać tych, którzy rozrabiali.

Kolejne rządy od dawna zapowiadają zaostrzenie prawa, ale tego nie robią.

To prawo, które mamy dziś, jest wystarczająco dobre, brakuje tylko konsekwencji w jego stosowaniu.

Sądy rzadko nakładają tzw. zakazy stadionowe, a w wyrokach nie ma zapisów o meldowaniu się pseudokibiców na policji w czasie meczu.

Może warto zorganizować dla nich specjalny zakład karny przy kamieniołomie, w którym mogliby odbywać karę? Niekoniecznie przecież muszą trafiać do więzienia. Wystarczy im kilka miesięcy naprawdę ciężkiej pracy i przejdzie im ochota na rozrabianie na stadionie.

Życie Warszawy