Śledczy sprawdzą, czy w coli była wódka
Śledztwo w sprawie kolizji, spowodowanej przez Monikę S. może zostać wznowione. Po zdarzeniu kobieta zeznała, że piła alkohol, potem to odwołała i śledztwo umorzono.
Decyzję o wznowieniu prawomocnie umorzonego postępowania może podjąć tylko prokurator generalny.
– Wniosek w tej sprawie wysłaliśmy do prokuratury apelacyjnej – mówi Mateusz Martyniuk, rzecznik prokuratury okręgowej.
– Natychmiast, gdy do nas trafi, zostanie przeanalizowany i zapadnie decyzja, czy będzie przesłany do prokuratora generalnego – zapowiada Zbigniew Jaskólski, rzecznik prokuratury apelacyjnej.
To reakcja prokuratury na publikację „Życia Warszawy“. W ubiegły piątek opisaliśmy przypadek studentki Moniki S., która w maju spowodowała kolizję na moście Grota-Roweckiego.
Na miejscu policjanci cztery razy badali jej trzeźwość. W wydychanym powietrzu miała od 1,5 do 1,74 promila. Kobieta przyznała się, że kierowała autem pod wpływem alkoholu i złożyła w żoliborskiej prokuraturze wniosek o dobrowolne poddanie się karze. Na poczet grożącej jej kary prokuratura zabezpieczyła 400 zł.
Kilka tygodni później w sprawie nastąpił zwrot. Kobieta wycofała ten wniosek. Stwierdziła, że przed kolizją nie piła, zjadła tylko sałatkę owocową. W prokuraturze potwierdzili to jej rodzice – bemowscy przedsiębiorcy.
Kobieta przedstawiła też dwóch świadków. Jeden z nich zeznał, że po zdarzeniu dał Monice S. butelkę z colą wymieszaną z wódką. Kobieta stwierdziła, że nie wiedziała, ile napoju wypiła, nie czuła też jego smaku.
Sęk w tym, że z notatki służbowej policjantów wynika, że na miejscu kolizji świadków nie było. Monika S. nie mówiła im także, żeby przed badaniem trzeźwości cokolwiek piła.
Jednak żoliborska prokuratura oczyściła studentkę z zarzutu i umorzyła śledztwo. – Decyzja o umorzeniu nie była zasadna – uważa Mateusz Martyniuk.
Dodaj swoją opinię...
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.




DRUKUJ
WYŚLIJ
Kup artykuł
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook