Kolejne zwłoki w Wiśle
Policjanci z komisariatu rzecznego wyciągają z Wisły kolejne zwłoki. Po południu spacerowicze zauważyli w rzece na wysokości Białołęki ciało mężczyzny. Jak się okazało, należy ono do wędkarza, który zaginął kilka dni temu.
Mężczyzna z wyglądu ma ok. 50 lat. Początkowo policja miała problem z jego identyfikacją. — Rzeka postarza młodych i odmładza starszych — mówił Paweł Brzeziński z komisariatu rzecznego. Wiadomo już jednak, że to 73-letni Ryszard Ż., wędkarz, który we wtorek chciał sobie popływać w rzece i porwał go nurt. Rozpoznano go po charakterystycznym tatuażu.
Ciało wypłynęło w Jabłonnie
Dziś rodzina 16-letniego Damiana N. rozpoznała w znalezionym wczoraj topielcu swojego syna. Jednak na razie oglądała ona tylko zdjęcia. W poniedziałek najbliżsi będą oglądać zwłoki w Zakładzie Medycyny Sądowej. Dopiero po tym okazaniu będą mieli 100-procentową pewność. Chłopak utopił się osiem dni temu. Wpadł do rzeki na wysokości ul. Bartyckiej i porwał go nurt. Codziennie policja szukała jego ciała. Udało się w sobotę w Jabłonnie.
Wjechali na cypel
W piątek rodzina zidentyfikowała zwłoki 36-letniego Tomasza P. Mężczyzna 3 lipca w miejscowości Gassy w gminie Konstancin wybrał się na przejażdżkę rowerową razem ze swoją znajomą. Para wjechała na betonową ostrogę, wrzynającą się w Wisłę. Wówczas mężczyzna postanowił się nieco ochłodzić. Mimo protestów towarzyszącej mu kobiety wskoczył do rzeki.
– Wtedy porwał go silny nurt. Zaczął się topić, błagał o pomoc. Dziewczyna powiadomiła służby ratunkowe, ale mimo wielogodzinnych poszukiwań mężczyzny nie udało się wówczas odnaleźć – opowiadał jeden z policjantów. Ciało znaleziono w czwartek dwa kilometry od miejsca, w którym do rzeki wskoczył Tomasz P.
— To lato należy do szczególnie niebezpiecznych. Dawno woda nie zbierała takiego żniwa — mówi Paweł Brzeziński.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook