r e k l a m a

Zarzuty za wypadek, w którym zginęło dziecko

blik 30-06-2010, ostatnia aktualizacja 01-07-2010 12:03

Prokuratura na Pradze Północ postawiła zrzuty Konradowi J. Mężczyzna odpowie za spowodowanie wypadku pod wpływem narkotyków, w którym zginęła niespełna dwuletnia Marysia.

autor: Bosiacki Roman
źródło: Fotorzepa
autor: Marcin Włodarski
źródło: TVP Warszawa

Mężczyzna był kierowcą fiata pandy, która we wtorek przy ul. Aluzyjnej na Białołęce wpadła na chodnik uderzając w wózek z dzieckiem. W wyniku czego wózek uderzył w autobus miejski. Dziecka nie udało się uratować.

Sprawca wypadku przyznał się do winy. W jego krwi stwierdzono ślady opiatów. Podczas przesłuchania mężczyzna wyznał, że trzy dni wcześniej zażywał heroinę.

Po przesłuchaniu Konrad J. został zwolniony do domu. Prokuratura nie zdecydowała się na skierowanie wniosku o areszt, zastosowała tylko wobec niego dozór policyjny. Mężczyzna ma trzy razy w tygodniu meldować się na komendzie.

— Prokurator uznał, że wystarczy taki środek zapobiegawczy — tłumaczy Renata Mazur, rzecznik praskiej Prokuratury Okręgowej. Dodaje, że jedyną przesłaną dla stosowania aresztu mogło by być zagrożenie wysoką karą.

— W tym przypadku toksykolog musi się wypowiedzieć, czy mężczyzna wciąż był pod wpływem narkotyku, który zażył wcześniej — tłumaczy jeden ze śledczych. Jeśli tak, to wówczas będzie mu grozić nawet 12 lat więzienia, jeśli nie - osiem.

— Poza tym o przyczynach samego wypadku musi się też wypowiedzieć biegły z zakresu ruchu drogowego, bo w tej sprawie wciąż jest wiele niejasności — dodaje prokurator.

zyciewarszawy.pl