Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Pruszków reaktywacja

Grazyna Zawadka 02-02-2017, ostatnia aktualizacja 02-02-2017 10:11

Liderzy rozbitego gangu pruszkowskiego, w tym „Słowik", „Wańka" i „Parasol", zatrzymani. Przestawili się na oszustwa.

źródło: KSP

Osławieni bossowie mafii pruszkowskiej znowu w grze. Odsiedzieli wyroki za dawne „dokonania" i wrócili do przestępczej działalności. Tyle że wzbogaceni o nową rolę – „białych kołnierzyków" oskubujących państwo na oszustwach gospodarczych.

W sumie 14 osób, w tym czołowe postaci gangu pruszkowskiego, zatrzymali funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji, wspierani przez antyterrorystów.

Wpadł Andrzej Z. pseudonim Słowik, a także Leszek D. – „Wańka" oraz Janusz P. – „Parasol". Przed laty należeli do ścisłego kierownictwa, tzw. zarządu gangu pruszkowskiego. Odsiadka nie skłoniła ich do zmiany zainteresowań. Do zatrzymań (o których pierwsze doniosło Radio RMF) doszło w Warszawie i na Dolnym Śląsku. Wpadli również liczący się w półświatku przestępcy o pseudonimach Fabian i Młody Wańka.

Śledztwo dotyczące zorganizowanej grupy przestępczej, do której wchodzili pruszkowscy mafiosi, prowadzi Prokuratura Regionalna w Szczecinie. Ustaliła, że po wyjściu z zakładów karnych zajęli się popełnianiem przestępstw skarbowych, w tym oszustw karuzelowych, a dodatkowo – typowo kryminalnych, w tym rozbojów, wymuszeń i pobić.

Jak to się zaczęło?

Prowadząc śledztwo przeciwko niejakiemu Arturowi S. i jego grupie, prokuratorzy ustalili, że istniała druga, konkurencyjna, kierowana przez Sebastiana W.

– Ochroną interesów tej właśnie grupy zajmowali się między innymi członkowie gangu pruszkowskiego, w tym Andrzej Z., ps. Słowik – podaje Prokuratura Krajowa.

Gang Sebastiana W. działał przez blisko cztery lata – od sierpnia 2013 r. do stycznia tego roku, głównie w Warszawie i we Wrocławiu, ale też w innych miastach. Jego członkowie mieli się dopuścić długiej listy przestępstw skarbowych.

– Polegały na wystawianiu i posługiwaniu się nierzetelnymi fakturami VAT oraz podawaniu nieprawdziwych danych w deklaracjach VAT-7 – tłumaczył w środę, informując o zatrzymaniach, prok. Michał Ostrowski, dyrektor Departamentu do spraw Przestępczości Gospodarczej Prokuratury Krajowej.

Gang wyłudzał VAT m.in. poprzez fikcyjny obrót takimi towarami, jak kawa, mączka kostna czy meble (straty państwa mają sięgać ok. 35 mln zł). Z kolei brudne pieniądze z oszustw skarbowych członkowie grupy prali, wpuszczając je w legalne przedsięwzięcia.

Zatrzymani usłyszeli kilkanaście zarzutów, które dotyczą udziału lub zakładania i kierowania zorganizowaną grupą przestępczą, prania brudnych pieniędzy, wystawiania nierzetelnych faktur i posługiwania się nimi.

Ponadto poświadczania nieprawdy w dokumentach dla osiągnięcia korzyści majątkowej, pobić, rozbojów i wymuszeń.

Śledczy w najbliższych godzinach zdecydują, czy i wobec kogo z zatrzymanych wystąpią o areszt.

Gang pruszkowski, w którym pierwsze skrzypce grali zatrzymani bossowie, był najpotężniejszą grupą przestępczą w Polsce. Działał od lat 90., głównie w Warszawie, ale miał rezydentów w całym kraju. Początkiem końca grupy była wielka obława na jej bossów w 2000 roku. Gangsterów pogrążył swoimi zeznaniami skruszony przestępca Jarosław S., ps. Masa, najsłynniejszy świadek koronny.

"Rzeczpospolita"