Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Odszkodowanie dla dyrektora ze SKOK Wesoła

Katarzyna Wójcik 12-07-2017, ostatnia aktualizacja 12-07-2017 08:59

Choć na skutek nieprawidłowości kasę przejął PKO BP, a ABW zatrzymało 16 osób, dyrektor może dostać wysokie odszkodowanie.

Pracownikowi, którego zwolniono dyscyplinarnie z naruszeniem prawa, przysługuje odszkodowanie w wysokości wynagrodzenia za okres wypowiedzenia. Nawet jeżeli umowa o pracę przewiduje dłuższy okres niż kodeks – uznał Sąd Najwyższy.

SN zajmował się sprawą dyrektora operacyjnego SKOK Wesoła. Mimo że na skutek nieprawidłowości w czerwcu 2015 r. Komisja Nadzoru Finansowego podjęła decyzję o przejęciu tej Kasy przez PKO BP, a ABW zatrzymało 16 osób, mężczyzna może dostać 936 tys. zł. SN uchylił wyrok, na podstawie którego wypłacone miało być niższe odszkodowanie, i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania.

Tuż przed kontrolą KNF z dyrektorem podpisano korzystny aneks do jego umowy, który wydłużył okres wypowiedzenia do roku. Wkrótce zarząd, w którym zasiadał m.in. szwagier powoda, rozwiązał z nim stosunek pracy ze względu na sytuację ekonomiczną pracodawcy. Wprowadzono zarząd komisaryczny. Wtedy wyszło na jaw, że dyrektor przed zwolnieniem wydał bez umowy samochody służbowe do użytkowania osobom, które podpisywały z nim korzystny aneks. Auto dostał też jego ojciec – przewodniczący rady nadzorczej. Dyrektor, który był już w okresie wypowiedzenia, został wówczas zwolniony bez wypowiedzenia. Uznał, że niesłusznie.

Sąd rejonowy doszedł do wniosku, że nie było podstaw do rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika. Wystarczyłoby zwykłe zwolnienie. Orzekł, że wprawdzie dyrektorowi przysługuje odszkodowanie, ale nie w wysokości rocznego wynagrodzenia ustalonego w aneksie do umowy, ale trzymiesięcznego – przewidzianego w kodeksie pracy. Powołał się na orzeczenie Sądu Najwyższego (sygn. Akt II PK 215/11), zgodnie z którym okres wypowiedzenia jako miernik należnego pracownikowi odszkodowania odnosi się do okresu podstawowego, o którym mowa w art. 36 §1 kodeksu, a nie do okresu wydłużonego z woli stron. Sąd drugiej instancji oddalił apelację powoda, dochodzącego wyższego odszkodowania.

Sąd Najwyższy uznał jednak, że stan faktyczny znacznie odbiega od sprawy, którą przytoczył sąd niższej instancji. Uchylił wydany wcześniej wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Zgodnie z kodeksem pracy pracownikowi, z którym rozwiązano umowę o pracę bez wypowiedzenia z naruszeniem przepisów, przysługuje odszkodowanie w wysokości wynagrodzenia za okres wypowiedzenia. Jeżeli umowa o pracę przewiduje dłuższy okres wypowiedzenia niż kodeks, odszkodowanie przysługuje za cały ten czas. Pracownikowi, z którym najpierw rozwiązano umowę o pracę, a potem niezgodnie z prawem rozwiązano ją bez wypowiedzenia, nie przysługuje jednak roszczenie o przywrócenie do pracy.

– Odszkodowanie ma pełnić funkcje kompensacyjną. Ma wyrównać szkodę. Można sobie wyobrazić, że do rozwiązania umowy doszłoby po trzech miesiącach okresu wypowiedzenia, np. w piątym miesiącu. Gdyby więc przyjąć, że odszkodowanie przysługuje w wysokości wynagrodzenia za okres wypowiedzenia przewidzianego w kodeksie pracy, pracownik nie dostałby odszkodowania. Zostałby więc pozbawiony rekompensaty – uzasadniała sędzia Małgorzata Wrębiakowska-Marzec.

Dla dyrektora w SKOK Wesoła może ono wynieść aż 936 tys. zł. Dyrektor zarabiał 26 tys. zł miesięcznie. Ze względu na zakaz konkurencji wypłacono by mu jeszcze 24-miesięczne pensje.

Dyrektor może jednak nie otrzymać tak dużego odszkodowania. Podpisanie aneksu do umowy sąd może uznać za czynność prawną sprzeczną z zasadami współżycia społecznego, a przez to nieważną na podstawie art. 58 § 2 kodeksu cywilnego. ©℗

Sygnatura akt: I PK 227/16

"Rzeczpospolita"