Prudential czeka, miasto odwleka sprawę
Stolica zaskarżyła pozwolenie na przebudowę Prudentialu. – To nam prac nie wstrzymuje – mówi inwestor.
– Pozwolenie jest sprzeczne z prawem i to w kilku punktach. Jako właściciel gruntu pod Prudentialem możemy ten dokument zaskarżyć – mówi dyrektor miejskiego Biura Gospodarki Nieruchomościami Marcin Bajko. Szczegółów nie komentuje.
Podobnie jak bracia Likusowie, którzy są wieczystym użytkownikiem nieruchomości. Nabyli te prawa kilka miesięcy temu od firmy Polimex-Mostostal. Firma będzie głównym wykonawcą przebudowy przedwojennego budynku.
– O zaskarżeniu pozwolenia na budowę nie wiemy – przyznaje Jerzy Jedliński z Polimeksu. Dodaje, że jest zdziwiony decyzją ratusza. – Już raz w sądzie miasto tę sprawę przegrało – wyjaśnia.
Polimex wystąpił do ratusza o wydanie zgody na przebudowę Prudentialu (najwyższego przed wojną budynku w Warszawie) jeszcze przed jego sprzedażą. Zgodnie z wnioskiem ma być przywrócona pierwotna elewacja budynku, a oprócz funkcji hotelowej będą apartamenty. I to właśnie one sprawiły, że miasto odmówiło zgody na inwestycję. W sądzie jednak przegrało. Zgodę na budowę dał wojewoda.
– Sama skarga miasta prac nam nie wstrzymuje – mówi Jedliński i zapowiada, że wkrótce się one zaczną.
– Ale wstrzymanie prac może nakazać sąd, gdy ratusz udowodni, że spowodują one straty dla miasta – potwierdza prawnik Krzysztof Wiktor z kancelarii Wardyński i Wspólnicy.
– Miasto, a więc my wszyscy, poniesie straty finansowe – tłumaczy wiceprezydent Andrzej Jakubiak. I przypomina, że umowa użytkowania zakłada prowadzenie hotelu. Dzierżawa pod tzw. mieszkaniówkę jest dużo droższa. – Niech dzierżawca uiszcza wyższy czynsz, zapłaci za zmianę umowy i buduje mieszkania – mówi Jakubiak.
Z wyliczeń Polimeksu, który już wcześniej prowadził z miastem rozmowy w tej sprawie, wynika, że zmiana umowy to koszt ok. 5 mln zł, a miesięczny czynsz – ponad 1 mln. Firma się nie zgodziła. – To pomieszanie prawa – twierdzi Wiktor. – Uzyskanie zgody na budowę zależy tylko od miejscowego planu. Sposób użytkowania gruntu nic tu nie ma do rzeczy.
Dodaj swoją opinię
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook