Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Zapach ciasta i obrazy pozwalają podbić cenę

Aneta Gawrońska 26-03-2018, ostatnia aktualizacja 26-03-2018 13:38

Najlepszym zaproszeniem na prezentację nieruchomości są odpowiednie zdjęcia.

Wystawiony na sprzedaż lokal musi być perfekcyjnie czysty i „odpersonalizowany”.
źródło: Freedom Nieruchomości Warszawa Śródmieście
Wystawiony na sprzedaż lokal musi być perfekcyjnie czysty i „odpersonalizowany”.

Trzypokojowe pstrokate mieszkanie w Warszawie czekało na nabywcę pół roku. Zainteresowanych nie było. – Dopiero po zmianie kolorów i usunięciu drobnych usterek lokal sprzedał się w trzy tygodnie. To mówi samo za siebie – podkreśla Katarzyna Wiśniewska, główny home stager agencji Freedom Nieruchomości. Wyjaśnia, że głównym zadaniem home stagingu, któremu poddano opisany lokal, jest zbudowanie odpowiedniego wizerunku mieszkania, nadanie mu stylu, określenie funkcji pomieszczeń, odpersonalizowanie i zaprezentowanie wszystkich atutów. Wszystko po to, by przyspieszyć sprzedaż.

Żeby się wyróżnić

– Najlepszym zaproszeniem na prezentację nieruchomości są odpowiednie zdjęcia – ocenia Marcin Jańczuk, ekspert sieciowej agencji Metrohouse. – Chodzi o stworzenie w mieszkaniu odpowiedniego klimatu. Home stager doradzi, jak zaaranżować pomieszczenie, jakie dodatki wybrać, czasem wyposaży mieszkanie w elementy, które uatrakcyjnią sesję zdjęciową – opowiada.

I dodaje, że takie zabiegi mają pobudzać wyobraźnię klientów, pokazując atuty i potencjał nieruchomości.

W budowaniu dobrego klimatu pomagają m.in. kolorowe poduszki, kwiaty, owoce na stole, świece. Lokal musi być czysty, a wszystkie usterki muszą być naprawione.

Kiedy potencjalny klient już się pojawi, by mieszkanie obejrzeć, powinien go powitać przyjemny zapach, na przykład pieczonego ciasta.

– Dobre pierwsze wrażenie można zrobić tylko raz – komentuje Katarzyna Wiśniewska. – To niezmienna prawda. Uwagę klienta przyciąga wiele elementów, jednak przedstawienie nieruchomości w przemyślany sposób zdecydowanie przyśpiesza proces sprzedaży, pomagając się wyróżnić wśród zatłoczonych list ogłoszeniowych.

Pytana o home staging Katarzyna Liebersbach-Szarek, pośredniczka z krakowskiej agencji Nieruchomości Łobzowskie, mówi z kolei, że jest to droga do wizualnego przekazania przede wszystkim sprzedającemu, że jego mieszkanie może wyglądać lepiej. – A co za tym idzie, cena może być wyższa – wyjaśnia.

Najważniejsza jest cena

Jak mówi Katarzyna Wiśniewska, są dwa nurty home stagingu: wysoko- i niskobudżetowy. – Z inwestorem, który remontuje lub odświeża nieruchomość w celach zarobkowych, można rozmawiać o budżecie rzędu kilkunastu–kilkudziesięciu tysięcy złotych – wyjaśnia. – Wówczas planuje się poważny remont wraz z przemyślaną gruntowną aranżacją opartą na szczegółowym kosztorysie. Mieszkanie jest całkowicie odpersonalizowane. Inwestor nastawia się na jak najlepsze zarobki – tłumaczy.

Działania są bardzo okrojone, kiedy sprzedający musi się szybko pozbyć nieruchomości lub nie ma pieniędzy na pełny home staging. – Wtedy często wykorzystujemy zasoby własne i biura, i właściciela, a większe zmiany kończą się na pomalowaniu ścian – mówi Katarzyna Wiśniewska.

Marcin Jańczuk zwraca uwagę, że usługi home stagingu są stosowane przede wszystkim przez pośredników działających w oparciu o umowy na wyłączność.

– Wtedy klient ma prawo wymagać pełnego zakresu usług, czegoś więcej niż tylko zwykła sesja firmowym aparatem – mówi. – Ofert lokali poddanych home stagingowi z roku na rok jest coraz więcej. Wciąż nie jest to jednak popularna usługa.

Według Jańczuka zdjęcia i bogaty opis marketingowy nie zawsze są potrzebne, aby zachęcić klienta do zakupu. Najważniejsza jest rynkowa wycena nieruchomości. – Nawet najlepiej przygotowana przez home stagera oferta nie spotka się z zainteresowaniem, jeśli cena będzie nierealna do osiągnięcia – podkreśla.

Dla inwestorów

Za usługę trzeba oczywiście zapłacić. Jak podaje Marcin Jańczuk, stawki zaczynają się od kilkuset złotych za małe mieszkanie.

Tymczasem, jak zauważa Katarzyna Liebersbach-Szarek, niewielu klientów chce wykładać dodatkowe pieniądze przed sprzedażą. – Na usłudze home stagingu najbardziej zależy osobom, które obracają lokalami. Mają one świadomość, że wizualna strona mieszkania jest ważna – mówi pośredniczka. – Ja jestem wyznawcą teorii, że na sprzedaż ma wpływ m.in. lokalizacja. Home staging trochę oczywiście pomaga, ale czasami wystarczy trochę płynu do podłóg i schowanie porozrzucanych rzeczy – zapewnia.

Katarzyna Wiśniewska przyznaje, że nie wszystkie agencje oferują usługę home stagingu. – Jeszcze sporo czasu musi upłynąć, zanim tak się stanie – mówi przedstawicielka Freedom Nieruchomości. – Na poszerzenie oferty o home staging decydują się przede wszystkim biura świadome wagi wizerunku przede wszystkim ofert, ale też samej agencji oraz tego, jak poprzez działania marketingowe postrzega je klient – podkreśla.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: a.gawronska@rp.pl

"Rzeczpospolita"