Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Marmury i taras z jacuzzi na dachu

Aneta Gawrońska 04-07-2018, ostatnia aktualizacja 04-07-2018 00:00

Inwestorzy coraz chętniej zwracają się w stronę segmentu premium i luksusowego.

Sześciopokojowy apartament o powierzchni 336 mkw. z 153-metrowym tarasem na dachu można wynająć na warszawskim Mokotowie za 45 tys. zł miesięcznie. Najemca tego mieszkania wykończonego materiałami najwyższej jakości, z meblami na zamówienie, będzie miał do dyspozycji także dwie prywatne windy.

39,8 tys. zł to miesięczny czynsz za 262-metrowy lokal na stołecznym Żoliborzu. Także do tego lokalu dojeżdża prywatna winda. Prestiżowe mieszkania na wynajem można znaleźć także w innych miastach. Za 70-metrowy lokal na wrocławskim Borku właściciel chce miesięcznie 33 tys. zł. W Krakowie 350-metrowy apartament w kamienicy z 1870 r. można wynająć za 26 tys. zł. Takie oferty znajdziemy na portalu otodom.pl. Luksusowych apartamentów na rynku najmu wcale nie ma jednak za wiele, choć oferta rośnie.

Nie wypuszczą z rąk

Aleksander Skirmuntt, ekspert agencji Maxon Nieruchomości, wspomina, że jego biuro szukało kiedyś apartamentu dla wiceprezesa jednego z banków. – Znalezienie odpowiedniego lokalu okazało się bardzo trudnym zadaniem – mówi. – Inwestorzy skupują głównie nieduże, dwupokojowe lokale. Na niektórych nowych osiedlach na Woli i w Śródmieściu w Warszawie z myślą o wynajmie jest kupowanych 50–60 proc. mieszkań.

Według Skirmuntta superluksusowe lokale nie są typowym produktem inwestycyjnym. – W ofercie najmu pojawiają się wtedy, gdy ich właściciele muszą na przykład wyjechać na jakiś czas, a nie chcą, by mieszkanie stało puste – wyjaśnia. – Bogaci ludzie rzadko się pozbywają nieruchomości, zwłaszcza tych w śródmiejskich lokalizacjach. W takich miejscach brakuje działek, więc nowych osiedli nie przybywa. Właściciele luksusowych mieszkań doskonale o tym wiedzą, więc nie zamierzają ich sprzedawać. Czasem decydują się na ich wynajęcie – dodaje.

Z analiz Emmerson Realty wynika, że inwestorzy w 90 proc. koncentrują się na tanich mieszkaniach na wynajem. Najdroższych apartamentów kupują niewiele – głównie z myślą o ambasadach i menedżerach dużych międzynarodowych firm. – Kupno takiego apartamentu może być dobrym biznesem, gdy już przed zakupem mamy klienta lub firmę, która szuka takiej nieruchomości – wyjaśnia Jarosław Skoczeń z Emmerson Realty.

Także Tomasz Malczewski, ekspert Poland Sotheby's International Realty, mówi, że to segment popularny cieszy się największym zainteresowaniem kupujących mieszkania na wynajem. Jak jednak podkreśla, inwestorzy coraz chętniej zwracają się w stronę segmentu premium i luksusowego. – Popyt na takie nieruchomości wśród najemców rośnie – zapewnia. – Wynika to ze wzrostu zamożności Polaków. Największym zainteresowaniem zarówno wynajmujących, jak i inwestorów cieszą Warszawa, Trójmiasto, Wrocław, Poznań. Wraz z dynamicznym wzrostem krajowej turystyki rośnie też zapotrzebowanie na lokale o podwyższonym segmencie także poza największymi miastami. – Podaż apartamentów premium i luksusowych jest coraz większa nad morzem i w górach – mówi Tomasz Malczewski.

Z widokiem na Wisłę

Maciej Dymek, ekspert Private House Brokers, wskazuje, że dla inwestujących w superluksusowe apartamenty kluczowe są: adres, standard budynku, ponadprzeciętny metraż mieszkania i przynależnej powierzchni zewnętrznej – na przykład tarasu. – Najbardziej luksusowe apartamenty w naszej ofercie znajdują się blisko Starego Miasta i Kazimierza w Krakowie – mówi Maciej Dymek. – To na przykład 220-metrowy apartament z tarasem widokowym na Wawel. Oferujemy także lokal o powierzchni 210 mkw. ze 150-metrowym tarasem na dachu z jacuzzi, z widokiem na Wisłę i Kazimierz.

– Najwięcej tego typu lokali przybywa w ścisłym centrum miasta, w nowo powstających budynkach oraz w odrestaurowywanych pieczołowicie kamienicach jak przy ul. Radziwiłłowskiej – opowiada ekspert Private House Brokers. – Luksusowe apartamenty wynajmują głównie menedżerowie wysokiego szczebla światowych korporacji oraz biznesmeni prowadzący w mieście wiele inwestycji, ale też studenci z Norwegii, którzy studiują u nas medycynę.

Pośredniczka Joanna Lebiedź, właścicielka warszawskiej firmy Lebiedź Nieruchomości, komentuje, że najem luksusowych apartamentów i rezydencji, podobnie jak cały rynek dóbr luksusowych, rządzi się swoimi prawami. W niewielkim stopniu zależy od koniunktury. – Chętni na wynajem luksusowej willi w Konstancinie, w Wilanowie, na Starym Żoliborzu byli zawsze. Tak jak zawsze byli chętni na 200-metrowe penthoue'y w prestiżowej lokalizacji w centrum stolicy, pomimo, wydawałoby się, astronomicznych stawek – mówi. – Najemcy tych nieruchomości są bardzo dobrymi klientami. Utrzymują lokale w nienagannym stanie, płacą na czas. A wynajmowane pełnią też funkcję reprezentacyjną. Budują wizerunek na przykład wobec biznesowych partnerów najemcy. ©℗

"Rzeczpospolita"

Najczęściej czytane