Sześciolatki na lodzie
Tylko część zerówek będzie pracować w ferie. Sześciolatki trafią do dyżurujących szkół. Z zajęć „Zimy w mieście“ zostały jednak wyłączone.
Kasia chodzi do podstawówki. Tak jak inne sześciolatki z Białołęki wbrew woli rodziców została przeniesiona z przedszkola do szkoły.
– Urzędnicy obiecywali, że zerówka działać będzie jak normalne przedszkole. Nie będzie np. przerwy podczas ferii – tłumaczy mama dziewczynki. – Przed kilkoma dniami od pani dyrektor dostałam adresy szkół dyżurujących w czasie ferii. Naszej tam nie ma – mówi zdenerwowana mama.
Kobieta tłumaczy, że gdyby córka została w przedszkolu, to nie musiałaby jej na dwa tygodnie przenosić do innej placówki i narażać na stres związany ze zmianą wychowawcy i otoczenia.
Otwarte wybiórczo
Sprawa dotyczy jednak nie tylko Targówka. W każdej dzielnicy w ferie pracować będzie tylko część szkół, w których są oddziały przedszkolne. Tymczasem zgodnie z wykładnią Ministerstwa Edukacji, otwarte powinny być wszystkie. Z opinii prawnej wydanej przez MEN we wrześniu wynika, że nawet jeśli oddział przedszkolny został zorganizowany w szkole, to zachowuje on swoją odrębność. Oznacza to m.in., że nie ma przerwy zimowej.
– I ta zasada jest przestrzegana – zapewnia Jolanta Lipszyc, dyrektor stołecznego Biura Edukacji. I tłumaczy: – Ponieważ w okresie ferii grupy są mniejsze, bo część dzieci wyjeżdża, zdecydowaliśmy się zorganizować placówki dyżurujące. Takie rozwiązanie z powodzeniem funkcjonuje np. w wakacje. Dyrektor przekonuje, że w każdej dzielnicy sześciolatek znajdzie opiekę.
– Właśnie ustalamy dokładną listę szkół, które zajmą się sześciolatkami w ciągu tych dwóch tygodni – mówi Andrzej Wyrozembski, naczelnik Wydziału Oświaty w Śródmieściu.
Przypomina, że część śródmiejskich placówek dyżurowało już podczas grudniowej przerwy świątecznej. – Ale zgłosiło się zaledwie 13 dzieci. Zobaczymy, jak będzie teraz – mówi Wyrozembski.
Mali wykluczeni
W dodatku okazuje się, że sześciolatki zostały wykluczone z atrakcji przygotowanych przez miasto na ferie. Jolanta Lipszyc wyjaśnia, że choć w wielu dyżurujących szkołach będzie prowadzona akcja „Zima w mieście“, to dotyczyć ma jedynie uczniów. – Sześciolatki będą miały normalne zajęcia przedszkolne – tłumaczy.
Tymczasem dyrektorzy szkół są przekonani, że miejska akcja obejmuje też najmłodszych. – Sześciolatki, tak jak starsze dzieci, będą mogły brać udział m.in. w zajęciach sportowych i plastycznych oraz w wyjściach poza szkołę – mówi Małgorzata Wiaderna, dyrektorka podstawówki nr 255 na Pradze-Południe.
Zdezorientowani są też urzędnicy. – Jeszcze dwa tygodnie temu sądziłam, że pieniądze na opiekę nad sześciolatkami pochodzić będą z budżetu „Zimy w mieście“. Okazało się jednak, że funduszy starczy tylko dla uczniów, po cichu wycofano się więc z pomysłu włączenia do programu zerówek. Stąd to zamieszanie – tłumaczy jedna z pracownic urzędu jednej z dzielnic.
Dodaj swoją opinię
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook