Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Rodzą się dzieci z programu 500+

Joanna Ćwiek 24-03-2017, ostatnia aktualizacja 24-03-2017 07:57

Dziewięć miesięcy po wejściu w życie wsparcia finansowego dla rodzin wzrosła liczba urodzeń.

Noworodek
autor: Ryszard Waniek
źródło: Fotorzepa
Noworodek

Z opublikowanego właśnie przez GUS raportu dotyczącego ludności wynika, że w 2016 r. w Polsce urodziło się 382 tys. dzieci. To 13 tys. więcej niż rok wcześniej. Najwięcej dzieci przyszło na świat na Mazowszu, Śląsku i w Wielkopolsce.

Można liczyć na to, że w tym roku dzieci także będzie przybywać. Dane GUS za styczeń 2017 r. pokazują, że w pierwszym miesiącu tego roku przyszło na świat 35 tys. dzieci. To 4,2 tys. więcej niż przed rokiem.

– Wzrost liczby urodzin w listopadzie, grudniu i styczniu cieszy tym bardziej, że można twierdzić, iż wpływ na decyzję o powiększeniu rodziny miało 500+ – komentuje dane Bartosz Marczuk, wiceminister odpowiedzialny za sprawy rodziny. Zwraca uwagę na to, że rodzące się teraz dzieci zostały poczęte, gdy było już wiadomo, że program finansowego wsparcia rodzin wejdzie w życie.

Podobnego zdania jest prof. Piotr Szukalski, demograf z Uniwersytetu Łódzkiego. – Gdyby liczba urodzin zwiększała się systematycznie z miesiąca na miesiąc, to można by mówić o wpływie innych czynników, takich jak wyższe wynagrodzenia. Ale skoro ten wzrost jest tak skokowy, to oznacza, że musiała się pojawić szczególna zachęta. To było właśnie wsparcie finansowe dla rodzin – tłumaczy Szukalski.

Jego zdaniem w wielu przypadkach 500+ doprowadziło do przyspieszenia decyzji o powiększeniu rodziny.

– Te dzieci prawdopodobnie urodziłyby się za kilka lat, ale ludzie uznali, że skoro pojawiło się wsparcie, to warto z niego skorzystać – tłumaczy.

Nie oznacza to jednak, że lepsza sytuacja na rynku pracy nie miała znaczenia. – Im niższe bezrobocie i im wyższe płace, tym więcej dzieci – zauważa Marczuk. Dlatego eksperci zastrzegają, że o rzetelne i kompleksowe oceny wpływu 500+ na demografię można się będzie pokusić za kilka lat.

Tym bardziej że teraz hamulcem dla przyszłych rodziców może być rosnąca inflacja. – Im większa rodzina, tym więcej trzeba zapłacić za żywność, odzież czy energię. Gdy koszty te rosną, może się okazać, że samo 500+ jest niewystarczające – zwraca uwagę prof. Piotr Broda-Wysocki z Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych.

Jednak rosnąca inflacja da efekty demograficzne dopiero za kilka miesięcy. Na razie można się cieszyć z większej liczby dzieci.

"Rzeczpospolita"