Biegli zbadają czy Zientarski może być przesłuchany
W związku z doniesieniami o lepszym stanie zdrowia Maciej Zientarskiego, prokuratora w Warszawie powołała biegłych, którzy zadecydują czy dziennikarz może zostać włączony w postępowanie i przesłuchany. Wyniki ekspertyzy znane będą za dwa tygodnie.
O tym, że Prokuratura Rejonowa Warszawa Mokotów podjęła takie kroki, dowiedział się serwis internetowy tvp.info.
Szczegółowa ekspertyza biegłych trafi do prokuratorów za dwa tygodnie. Wtedy będą oni mogli podjąć decyzję o ewentualnym przesłuchaniu Macieja Zientarskiego i przedstawieniu mu zarzutów. Informacje potwierdza prokuratura.
- Wczoraj prokurator referent wydał postanowienie o powołaniu biegłych lekarzy, którzy sporządzą opinię na temat stanu zdrowia Macieja Zientarskiego i wypowiedzą się, czy może on brać już udział w postępowaniu, które prowadzimy. Lekarze pochodzą ze szpitala, w którym aktualnie leczy się pan Zientarski - mówi Katarzyna Dobrzańska, szefowa prokuratury Rejonowej Warszawa Mokotów.
Z ekspertyzy którą niedawno otrzymała prokuratura wynika, że ferrari w momencie wypadku jechało z prędkością 150 km/h. Ze zdjęć policji i zeznań świadków wynika, że auto prowadził Zientarski. Prokuratura nie może jednakgo przesłuchać, gdyż lekarze nie zgadzają się na jego udział w postępowaniu.
Zientarski ma się lepiej
Znany dziennikarz sportowy, który 27 lutego uległ ciężkiemu wypadkowi pędząc ferrari po ulicy Puławskiej, samodzielnie się porusza. Jeszcze w kwietniu lekarze nie mieli pewności, czy Zientarski przeżyje.
- Postępy w leczeniu dziennikarza są zdumiewające. Maciej Zientarski samodzielnie się porusza! - pisze "Super Express". Gazeta wyśledziła jak spaceruje on z żoną po jednym z warszawskich centrów handlowych.
Choć jak na rekonwalescenta po wyjątkowo ciężkim wypadku szybko wraca do zdrowia, jest jednak wychudzony i porusza się z trudem. Jak donosi tabloid, podobno mało mówi i zachowuje się "jakby był nieobecny".
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.




DRUKUJ
WYŚLIJ
Kup artykuł
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON