Ziółka mocne jak viagra
Ziołowe preparaty zawierały te same substancje co leki wywołujące erekcję. Zostały wycofane.
Inspekcja farmaceutyczna wycofała wczoraj ze sprzedaży suplement diety ceedra. Również wczoraj Instytut Leków wysłał do inspekcji zawiadomienie o znalezieniu niedozwolonych substancji w suplemencie cupidomax.
To już cała seria. Przed dziesięcioma dniami inspekcja farmaceutyczna wycofała ze sklepów i aptek w całym kraju preparat satibo. W zeszłym tygodniu zakazała sprzedaży preparatu LIBIDOForte. Reklamowano je jako ziołowe środki na potencję.
– W rzeczywistości zawierają substancje czynne obecne w dostępnych na receptę lekach na potencję, takie jak sildenafil i tadalafil albo ich pochodne – mówi prof. Zbigniew Fijałek, szef Narodowego Instytutu Leków. W ulotkach ziołowych specyfików można przeczytać np., że dają „siłę chińskiego smoka przez cały weekend”. Działają już w ciągu godziny od podania. Producenci reklamują je jako bezpieczne preparaty zawierające m.in. naturalne afrodyzjaki, np. kolcowój chiński, cynamonowiec cejloński, cytryniec chiński czy korzeń żeń-szenia.
Osoby, które je zażywają, są przekonane, że to łagodne i naturalne środki. „Nie rozumiem, po co truć się lekami, skoro są na rynku tabletki ziołowe, które nie powodują żadnych skutków ubocznych, a dają to samo. Wolę dopłacić te kilkanaście złotych i mieć pewność, że pikawka mi po czymś takim nie strzeli” – zachwalał na jednym z forów internetowych Facet35. – Właśnie takie przekonanie jest dla zażywających niebezpieczne.
Sildenafil czy tadalafil mogą wchodzić w interakcje z innymi lekami. U osoby chorej na serce mogą spowodować gwałtowny spadek ciśnienia, kończący się nawet zgonem – wylicza zagrożenia prof. Paweł Januszewicz z Instytutu Leków.
– W ceedrze i cupidoforte znaleźliśmy kilka pochodnych sildenafilu w małych, trudnych do wykrycia dawkach. Działają łącznie, a ich wpływ na zdrowie człowieka nie został nigdy sprawdzony w badaniach klinicznych – mówi dr Agata Błażewicz z Instytutu Leków.
Firma RTC podkreśla, że preparat satibo importuje, a nie produkuje. – Producent zapewniał nas, że jest to produkt ziołowy i że nie ma w nim żadnych substancji niedozwolonych w suplementach diety – twierdzi Katarzyna Rybak z RTC. – Jeśli się znalazły i nie jest to przypadek, oznacza to, że zostaliśmy oszukani.
– Przypuszczamy, że doszło do zanieczyszczenia substancji na linii produkcyjnej – tłumaczy się Mariusz Szydłowski, dyrektor handlowy firmy Natural Suplements, która wprowadziła do sprzedaży LIBIDOForte.– Sildenafilu być w nim nie powinno i ta substancja nie była zadeklarowana w zgłoszeniu do Głównego Inspektoratu Sanitarnego.
Jak wynika z analiz laboratoryjnych, dawka substancji leczniczej znalezionej w suplementach nie wskazuje na przypadkowe zanieczyszczenie. Jest porównywalna z tymi, które są stosowane w popularnych lekach.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook