r e k l a m a

Polscy policjanci zostają w Kosowie

Maciej Miłosz,mk 19-02-2008, ostatnia aktualizacja 20-02-2008 07:39

Nie będziemy wycofywać policjantów z Kosowa. Oni pojechali tam zaledwie miesiąc temu po to, by pomagać w takich sytuacjach – poinformowała nas rzeczniczka MSWiA.

Kolejna, 14. już, zmiana policjantów pojechała do Kosowa na początku grudnia. Wtedy nikt nie przypuszczał, że warunki działania misji będą tak trudne. – Wiadomo, że są teraz bardziej narażeni na niebezpieczeństwo – przyznaje rzeczniczka Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Wioletta Paprocka. – Myślę, że jeśli już ONZ będzie coś zmieniała, to dojdzie do zwiększenia kontyngentu, a nie jego zmniejszenia – dodaje.

W bazie w Mitrovicy stacjonuje 115 funkcjonariuszy z Jednostki Specjalnej Policji. – Bezpośredniego zagrożenia życia naszych żołnierzy nie ma. Jest to praca typowo prewencyjna – opowiada nam młodszy inspektor Adam Gliński, dowódca poprzedniej zmiany, który był na pięciu różnych misjach na Bałkanach. – Często ochraniamy VIP-ów, eskortujemy konwoje i jesteśmy odpowiedzialni za transport więźniów. Zajmujemy się także ochroną imprez masowych, jak koncerty czy demonstracje – wyjaśnia. Po ogłoszeniu przez Kosowo niepodległości zamieszki to codzienność, a polscy policjanci są wysyłani, by je tłumić.

Życie Warszawy