Polscy policjanci zostają w Kosowie
Nie będziemy wycofywać policjantów z Kosowa. Oni pojechali tam zaledwie miesiąc temu po to, by pomagać w takich sytuacjach – poinformowała nas rzeczniczka MSWiA.
Kolejna, 14. już, zmiana policjantów pojechała do Kosowa na początku grudnia. Wtedy nikt nie przypuszczał, że warunki działania misji będą tak trudne. – Wiadomo, że są teraz bardziej narażeni na niebezpieczeństwo – przyznaje rzeczniczka Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Wioletta Paprocka. – Myślę, że jeśli już ONZ będzie coś zmieniała, to dojdzie do zwiększenia kontyngentu, a nie jego zmniejszenia – dodaje.
W bazie w Mitrovicy stacjonuje 115 funkcjonariuszy z Jednostki Specjalnej Policji. – Bezpośredniego zagrożenia życia naszych żołnierzy nie ma. Jest to praca typowo prewencyjna – opowiada nam młodszy inspektor Adam Gliński, dowódca poprzedniej zmiany, który był na pięciu różnych misjach na Bałkanach. – Często ochraniamy VIP-ów, eskortujemy konwoje i jesteśmy odpowiedzialni za transport więźniów. Zajmujemy się także ochroną imprez masowych, jak koncerty czy demonstracje – wyjaśnia. Po ogłoszeniu przez Kosowo niepodległości zamieszki to codzienność, a polscy policjanci są wysyłani, by je tłumić.
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w
jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją,
fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione
pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.



DRUKUJ z Kyocerą
WYŚLIJ
Zakup Usług
WYKOP
GOOGLE
BLIPNIJ
STUMBLEUPON
facebook