r e k l a m a

O porwanie Madeleine podejrzewano małżeństwo z Polski

lwu 30-09-2008, ostatnia aktualizacja 01-10-2008 08:41

Polska policja sprawdzała, czy małżeństwo z Warszawy nie miało związku z uprowadzeniem Madeleine McCann w maju 2007 r w Portugalii - ustaliło TVP Info. Okazało się bowiem, że para z Polski przebywała wtedy w tym samym ośrodku co państwo McCann.

Przypomnijmy: 4-letnia Madeleine Beth McCann zniknęła 3 maja 2007 r. z ośrodka Mark Werner w portugalskiej miejscowości Praia da Luz. Jej rodzice zeznali, że podczas kiedy oni udali się na kolację, ich córka została w pokoju hotelowym.

- Dwa dni po zniknięciu dziewczynki władze Portugalii zwróciły się do nas o pomoc przy poszukiwaniu zaginionej. Z ich informacji wynikało bowiem, że w czasie pobytu państwa McCann, w tym samym ośrodku było małżeństwo z Polski. Portugalczycy chcieli, aby natychmiast przeszukać ich mieszkanie w kraju. Nie mogliśmy wydać na to zgody, bo fakt przebywania w tym sam miejscu, to za mało aby dokonać takich czynności - mówi informator TVP Info z prokuratury krajowej.

Dziennikarze TVP Info ustalili, że małżeństwo z Warszawy zostało objęte dyskretnym dozorem policji. Sprawdzono także, czy ludzie ci mogli mieć coś wspólnego z uprowadzeniem Madeleine. Ostatecznie okazało się jednak, że para nie miała związku z porwaniem dziewczynki.

W toku śledztwa portugalscy policjanci za podejrzanych uznali rodziców dziecka. W mediach pojawiły się spekulacje, jakoby zabili oni córkę, podając jej zbyt dużą dawkę środków uspokajających lub nasennych.

Swego czasu pojawiły się także doniesienia, że Madeleine mogła wpaść w ręce handlarzy żywym towarem lub międzynarodowej szajki pedofilskiej. Dziewczynkę rzekomo widziano też w kilku krajach, jednak nikt do tej pory nie potwierdził tych informacji.

Dziewczynki do tej pory nie odnaleziono. Jej poszukiwania prowadzą policjanci na całym świecie.

TVP Info