Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Masakra na pl. Wolności

30-05-2011, ostatnia aktualizacja 30-05-2011 21:38

Służba bezpieczeństwa prezydenta Alego Abdullaha Saleha spacyfikowała obozowisko opozycji w mieście Taiz.

Do niezwykle brutalnego ataku na pikietujących na placu Wolności doszło nad ranem. – Strzelali do ludzi i podpalali namioty. Rozbili scenę i systemy nagłaśniające. Potem wkroczyły buldożery i po obozowisku nie pozostał najmniejszy ślad – relacjonował w rozmowie z BBC miejscowy lekarz Abdulkadir Al-Gunaid.

Funkcjonariusze strzelali z ostrej amunicji do uciekających ludzi. Zginęło co najmniej 20 osób, a 200 odniosło obrażenia. – To była prawdziwa masakra. Zaciągali rannych na komisariaty – relacjonował jeden z naocznych świadków. Według innych relacji, rannych zmiażdżyły gąsienice buldożerów.

Zacięte walki toczą się w pobliskim mieście Zindżibar, które zostało opanowane przez islamistów. Oddziały rządowe ostrzeliwują je z dział, wczoraj dokonały kilku nalotów z powietrza. Zdaniem władz, w mieście doszło do rebelii grup powiązanych z Al-Kaidą na Półwyspie Arabskim. Ich członkowie są znakomicie uzbrojeni, tylko w jednej zasadzce zabili czterech żołnierzy.

Przedstawiciele rządu twierdzą, że celem bojowników jest obalenie reżimu Saleha i zastąpienie go islamskim kalifatem. Opozycja uważa jednak, że to jest prowokacja prezydenta. Specjalnie wycofał się z miasta i pozwolił, żeby opanowali go silni w tym regionie fundamentaliści. Teraz może straszyć świat, że jeżeli jego rząd się załamie, to Jemen pogrąży się w chaosie i zamieni w drugą Somalię.
Niepokoje w Jemenie rozpoczęły się kilka miesięcy temu pod wpływem rewolucji w innych krajach arabskich.

Życie Warszawy

Najczęściej czytane