r e k l a m a

Nowe zabawki dla stołecznych szympansów

ak 31-01-2008, ostatnia aktualizacja 31-01-2008 14:01

Człekokształtne Michał i Szymek źle znoszą zimową nudę. – By je trochę rozruszać, dajemy im różne zabawki – opowiada Mariusz Lech, opiekun naczelnych.

Ale szympansy nie bawią się ot tak sobie. Od sześciu tygodni robią to w ramach większego planu. Jest nim praca magisterska Aleksandry Ziemby z SGGW. Studentka sprawdza, jak zabawki stymulują rozwój naczelnych.

– Niedawno dostały drewnianą kłodę z otworami. W każdym był słoiczek z papką dla dzieci lub dżemem. Szympansy musiały pokombinować, jak się dobrać do jedzenia. I okazało się, że operują patykami tak jak ludzie sztućcami – opowiada Ziemba.

Ostatnia zabawka przyjechała z Holandii. To plastikowa rura, a na niej piłka. Gdy szympansy poruszają piłką, z otworu wylatują przysmaki. Ale ten karmnik nie za bardzo spodobał się Michałowi i Szymkowi. Ich opiekun nawet trochę podpowiedział podopiecznym, jak mają się bawić. – Ale nic to nie dało. Gdy szympansy się do tego biorą, smakołyki nie wypadają – mówi Lech. – Może jest dla nich za skomplikowany – zastanawia się Ziemba.

rp.pl